Strażak z Polski uratował kobietę. Akcja w Chorwacji na 10 metrach głębokości

Na chorwackiej wyspie Vis kobieta zniknęła pod wodą, a do akcji ruszył strażak z Polski, prywatnie instruktor nurkowania. Jak poinformowała na Facebooku OSP Brzegi - Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego, po ok. 30 minutach udało się przywrócić jej tętno i oddech.

 Polak przebywał poza służbą jako instruktor nurkowania
Źródło zdjęć: © Facebook OSP Brzegi - Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego, GETTY
Sonia Nałęcz

Najważniejsze informacje

  • Na plaży niedaleko centrum nurkowego na wyspie Vis zgłoszono, że z oczu zniknęła kobieta, która weszła do wody.
  • Polak i drugi instruktor mieli dotrzeć do miejsca wskazanego przez kolegę, który namierzył poszkodowaną na dnie na ok. 10 m.
  • Po resuscytacji kobieta odzyskała tętno i oddech, a następnie śmigłowiec przetransportował ją do szpitala w Splicie.

Na Adriatyku, na chorwackiej wyspie Vis, Polak przebywał poza służbą jako instruktor nurkowania. W pewnym momencie na plaży, niedaleko centrum nurkowego, grupa osób zaalarmowała, że straciła z oczu znajomą, która chwilę wcześniej weszła do wody.

Akcja ratunkowa na wyspie Vis

W poście na Facebooku OSP Brzegi - Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego czytamy, że po alarmie do działania ruszył strażak z Polski wraz z drugim instruktorem. Mieli zabrać potrzebny sprzęt i pobiec w miejsce, gdzie na powierzchni czekał już kolega z centrum nurkowego.

Ten kolega wskazał lokalizację poszkodowanej. "Namierzył on dziewczynę leżącą na dnie, na głębokości około 10 metrów" - czytamy we wpisie Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzegach.

Resuscytacja i transport do szpitala w Splicie

Kobietę wyciągnięto na brzeg i natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Po pewnym czasie na miejscu pojawił się zespół ratownictwa medycznego, a Polak wraz z pozostałymi instruktorami miał cały czas wspierać miejscowych ratowników.

"Po około 30 minutach poszkodowanej wróciły tętno oraz oddech" - przekazała OSP w Brzegach. Następnie kobietę przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Splicie.

W komunikacie OSP podkreślono również postawę druha, zaznaczając, że "po raz kolejny udowodnił, że strażakiem i ratownikiem jest się zawsze, bez względu na miejsce i czas" - napisali strażacy ochotnicy.

Wybrane dla Ciebie