Strzały w okno. Ukrainka pokazała zdjęcia. Skandal w Zgierzu

Obywatelka Ukrainy zamieściła wpis w mediach społecznościowych dotyczący incydentu w Zgierzu. Ktoś miał strzelać z wiatrówki w okna wynajmowanego przez nią mieszkania. - Potwierdzamy, że do zdarzenia doszło w mieszkaniu należącym do obywatela Polski, który wynajmuje lokal obywatelowi Ukrainy - mówi o2.pl asp. sztab Joanna Drwal ze zgierskiej komendy.

Zgierz: Ktoś strzelał ludziom w okna z wiatrówkiZgierz: Ktoś strzelał ludziom w okna z wiatrówki
Źródło zdjęć: © archiwum prywatne | Czytelnik
Rafał Strzelec

Do zdarzenia miało dojść w niedzielę (19 lipca) w Zgierzu przy ul. Parzęczewskiej. W mediach społecznościowych pojawił się post obywatelki Ukrainy, która do wpisu dołączyła zdjęcia szyb ze śladami kul.

"Nadal nie mogę w pełni pojąć tego, co wydarzyło się wczoraj. Zwykły, spokojny weekend. Leżeliśmy w domu i oglądaliśmy telewizję. I nagle - bardzo głośny dźwięk, a zaraz po nim odgłos tłuczonego szkła. Przestraszyłam się nie tyle samego wystrzału, ile tego nagłego dźwięku i szkła. Przez chwilę cofnęłam się myślami do wybuchów w Ukrainie. Niby jestem w Polsce, niby powinnam być bezpieczna, ale pamiętam te dźwięki. Potem zrozumieliśmy, że strzelano w nasze okno" - napisała użytkowniczka platformy Threads. Informacja o jej wpisie pojawiła się także w ukraińskich mediach. O ostrzale w Polsce pisał ukraiński serwis antikor.info.

O zdarzeniu napisał też pan Maciej na lokalnej grupie na Facebooku o nazwie Zgierskie Sprawy. Mężczyzna przesłał nam dodatkowo zdjęcia osoby, która być może użyła broni. "Facet strzela z wiatrówki w okna mieszkań przy ul. Parzęczewskiej. Dwie godziny od zgłoszenia policji ani śladu, a 40 minut temu oddał drugi strzał. Jest progres! Funkcjonariusze wydziału kryminalnego zabezpieczyli ślady – zrobili zdjęcia dwóch dziur po oddanych strzałach i przyjęli wstępne wyjaśnienia. Sfotografowali uszkodzenia, ale nie zostawili nawet wizytówki ani notatki z danymi interweniujących policjantów" - napisał mieszkaniec Zgierza.

Strzały z wiatrówki w okna. Policja ze Zgierza zabiera głos

- Potwierdzamy, że do zdarzenia doszło w mieszkaniu należącym do obywatela Polski, który wynajmuje lokal obywatelowi Ukrainy. Z wiatrówki oddano co najmniej dwa strzały. W obecnym momencie trwają czynności - mówi o2.pl asp. sztab. Joanna Drwal, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Zapytaliśmy również, czy rzeczywiście policjanci pojawili się po dwóch godzinach na miejscu. - Mundurowi przyjechali na miejsce niezwłocznie po zgłoszeniu. Byli nieoznakowani, dlatego być może trudno było ich rozpoznać - odpowiada przedstawicielka policji.

Na razie w sprawie nikogo nie zatrzymano. Do sprawy z pewnością będziemy wracać.

Wybrane dla Ciebie