Strzelanie do niedźwiedzi? Polacy odpowiedzieli. Oto wyniki
Jedynie 17 proc. ankietowanych Polaków popiera kontrolowany odstrzał niedźwiedzi zagrażających ludziom - wynika z badania panelu Ariadna dla o2.pl. Większość respondentów - ponad 60 proc. - opowiada się za innymi, mniej drastycznymi rozwiązaniami.
Zapytaliśmy badanych, jakie działania powinny podjąć władze w związku z faktem, że niedźwiedzie coraz częściej pojawiają się w pobliżu domostw. Z badania panelu Ariadna dla o2.pl wynika, że jedynie 17 proc. respondentów opowiada się za kontrolowanym odstrzałem zagrażających niedźwiedzi.
Co trzeci ankietowany uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby lepsze zabezpieczenie odpadów oraz edukowanie mieszkańców (taką odpowiedź wskazało 35 proc. badanych). Zdaniem 24 proc. respondentów, najlepszym rozwiązaniem byłoby przenoszenie problematycznych osobników w inne rejony.
Za odstraszaniem niedźwiedzi gumową amunicją i tworzeniem grup interwencyjnych, opowiedziało się 9 proc. ankietowanych. Tylko 14 proc. badanych wskazało odpowiedź "trudno powiedzieć".
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 15–18 maja 2026 r. O opinię zapytano 1040 pełnoletnich osób.
Śmiertelny atak w Płonnej
Pod koniec kwietnia do dramatu doszło w miejscowości Płonna na Podkarpaciu. 58-letnia kobieta, która wybrała się do lasu w poszukiwaniu poroża, została zaatakowana przez niedźwiedzia. Niestety, nie przeżyła ataku. Ta wiadomość wstrząsnęła opinią publiczną i wywołała dyskusję o sposobie zapobiegania podobnym tragediom.
Kilka tygodni wcześniej 53-latek z Bieszczad został zaatakowany przez niedźwiedzia zaledwie 300 metrów od domu. Zwierzę przewróciło mężczyznę i dotkliwie go pogryzło.
Na początku maja do niepokojącego incydentu doszło zaledwie 10 kilometrów od miejscowości Płonna. Niedźwiedź podszedł wówczas do rolników budujących ogrodzenie, mimo że słyszał hałas prac. Po tym zdarzeniu gmina Bukowsko złożyła oficjalny wniosek o zgodę na eliminację drapieżnika.
Prawo zabrania zabijania niedźwiedzi
W Tatrzańskim Parku Narodowym, na terenie którego również dochodzi do spotkań z niedźwiedziami, funkcjonuje model oparty na odstraszaniu drapieżników m.in. gumowymi kulami. Władze próbują wdrożyć podobny pakiet działań także w Bieszczadach.
Niedźwiedź brunatny jest w Polsce objęty ścisłą ochroną gatunkową. Każda decyzja o eliminacji osobnika (odstrzale) jest traktowana jako absolutna ostateczność. Zgody wydaje się tylko wtedy, gdy zawiodą inne metody (płoszenie, gumowa amunicja, zabezpieczanie odpadów), a zwierzę stwarza realne i powtarzalne zagrożenie.
W lipcu ubiegłego roku ogromne kontrowersje wywołała decyzja zezwalająca na eliminację maksymalnie trzech osobników niedźwiedzia brunatnego na terenie gminy Cisna.
Aneta Polak, dziennikarka o2.pl