Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
NB
|

7-latek pomylił przystanki. Dramat w gminie Trzeszczany

264
Podziel się

7-letni chłopiec z gminy Trzeszczany (woj. lubelskie) wysiadł ze szkolnego autobusu na złym przystanku. Dziecko nie wiedziało jak wrócić do domu i przeszło pieszo kilka kilometrów. Szukali go policjanci, strażacy i straż graniczna. Trudno sobie wyobrazić, co musiała przeżywać matka chłopca.

7-latek pomylił przystanki. Dramat w gminie Trzeszczany
7-latek nie mógł trafić do domu (Pixabay)
bFdNCTNN

Do zdarzenia doszło w czwartek w gminie Trzeszczany (woj. lubelskie). Po godz. 13 do Józefina wróciła szkolnym autobusem 10-letnia córka pani Anety. Godzinę później do domu miał wrócić jej młodszy brat. Na przystanku czekała na niego babcia, jednak autobus nie zatrzymał się i chłopiec nie wrócił do domu.

Pani Aneta natychmiast poszła szukać syna. Na przystanku zauważyła opiekuna ze szkolnego autobusu, który przyjechał swoim autem i szukał chłopca. Okazało się, że 7-latek wysiadł w Majdanie Wielkim, kilka kilometrów od domu.

bFdNCTNP
Myślałam, że zawału dostanę, jak mi opiekun powiedział, że chyba syna zgubili, bo wysiadł ze szkolnego autobusu nie tam, gdzie powinien. Ale ten pan był chyba jeszcze bardziej przerażony niż ja. Kiedy pojechaliśmy szukać chłopca, to powiedział, że coś sobie zrobi, jeśli syn się nie odnajdzie. Bardzo to przeżywał – powiedziała matka chłopca w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".
Tylko w czwartki ma lekcje dłużej i wraca sam, bez siostry. Jest najmłodszy w tej grupie. Na dodatek jest cichym dzieckiem, pewnie nie mówił, że chce wysiąść. A w autobusie nie było opiekunki, która zna dzieci – dodała.

Zaginięcie 7-latka. 35 funkcjonariuszy w akcji

O zaginięciu chłopca powiadomiono policję. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w których wzięło udział 25 funkcjonariuszy straży pożarnej, 8 policjantów i 2 funkcjonariuszy straży granicznej.

bFdNCTNV

Cała akcja trwała ok. 30 minut. Na szczęście chłopiec się odnalazł. Bardzo rozsądnie poszedł polami do najbliższych zabudowań i poprosił o pomoc. Mężczyzna, którego spotkał, odwiózł go do domu. Policjanci mają sprawdzić, czy nie doszło do zaniedbania ze strony osoby sprawującej opiekę nad dziećmi w autobusie szkolnym.

Zobacz także: Poszukiwana 4-latka z Australii odnaleziona. Policja zatrzymała podejrzanego o uprowadzenie

bFdNCTNW
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bFdNCTOq
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(264)
Marzena
miesiąc temu
Nie powiedział kierowcy, że chce wysiąść, ale poszedł do obcych prosić o pomoc? Wybiórcza ta nieśmiałość... Pewnie przegapił przystanek z nosem w telefonie
jajco
miesiąc temu
Biedne zastraszone dziecko !!toefekty nauczania religii katolickiej !! Rtraszenie dzieci pieklem diablem rodzicami i kara za opowiadanie co ksiadz z nimi wyprawia !! Biedne te dzieciaki !! nigdzie nie znajda pomocy!! Sekta rozpanoszyla sie
>><<
miesiąc temu
Rozsądny dzieciak. Brawo dla domu!
bFdNCTOr
Jack
miesiąc temu
Po pracy, piwko z kolegami, skończyło się późno, pozostały tylko nocne autobusy. Przejechałem trasę kilka razy w końcu na pętli kierowca mnie wyrzucił i pojechałem do pracy. Życie.
biotr
miesiąc temu
Jak byłem w pierwszej klasie, Pani zamknęła mnie przez pomyłkę w sali na piętrze - guzdrałem się z odwracaniem krzesełka do góry nogami - miły gest w kierunku Pani sprzątającej, która zresztą odwdzięczyła się uwalniając mnie po paru godzinach... Karma powraca...
***
miesiąc temu
Taka sytuacja może się zdarzyć każdemu, najważniejsze że chłopiec wiedział co robić mimo swojego wieku zachował się bardzo rozsądnie i wszystko skończyło się dobrze. Sama zgubiłam na 10 min syna w supermarkecie i myślałam że zejdę na zawał - tak więc nigdy nikomu nie życzę takiej sytuacji i nie komentuję bezsensownie bo to może naprawdę spotkać każdego.
;;;;
miesiąc temu
współczuję temu gościowi co pilnował, każdemu się może zdarzyć, ja kiedyś zgubiłem córkę 5-letnią w tłumie ludzi i szukałem 30 minut, byłem bliski zawału, współczuję rodzicom i temu gościowi, dzięki Bogu znalazło się dziecko...
Brak słów!
miesiąc temu
DRAMAT??? Jaki dramat?! Napisz może jeszcze - Babcia przerywa milczenie!!!
moi drodzy
miesiąc temu
Najwazniejsze,ze Wy wszyscy tutaj wracaliscie sami do domu jako 6 latkowie ze szkoly i przedszkola Nikt o dziwo nie mowi o swoich,dzieciach ze wraca samo do domu 😏 Ten chlopiec jak widac,jest bardzo dzielny,bo Wasze dzieci sa krolewiczami i trzeba ich wozic kareta. W zadnym komentarzu nikt nie wspomina ze jego dziecko biega do szkoly samo od pierwszego dnia.Tylko Wy sami wspominacie co bylo z 40 lat wstecz
!@#$
miesiąc temu
Martwi mnie ubogi zasób słów twórców artykułów na tym portalu. Dramatem nazywają zarówno przejście kilku km, jak i morderstwo.
🙄🙄🙄🙄
miesiąc temu
Sami wychowujecie kalekow zyciowych,nosicie tornistry kapcie,do samej lawki klasowej bo sie dzieciak spoci..
🤬🤬🤬🤬
miesiąc temu
Ciekawe,czy Wy Janusze i Grazyny nigdy nie pomyliliscie przystankow!!! Chlopiec i tak sobie doskonale poradzil, i wiedzial co zrobic. Wasze dzieci gdyby nie dojechaly do domu na czas co byscie zrobili? Tez byscie byli przerazeni! Wiec nie piszcie glupich komentarzy,ze ja chodzilam/em sama/em do szkoly babci,lyzwy,poltora km WY tak, Ale Wasze dzieci? nie! a czemu,nie? TEN dzieciak szedl sam mimo ze sie zgubil a Wasze dzieci,trzymacie pod kloszem!!!!!
pCZEŁKA mJAJA
miesiąc temu
człowiek se napisał artykuł o sytuacji jakich wiele no nie dzieciaki w tym wieku w dzisiejszych czasach dopiero uczą się odpowiedzialność a czasy są straszne bo człowiek człowiekowi potworem a co dopiero dziecku.. ale cóż to wylała się fala tępych komentarzy od kapuścianych łbów że kiedy kiedys chodziło się samemu do szkoły pod kaliningradem, szkoła nie uczy, rodzice wychowują ślamazary..ludzie weźcie włóżcie łeb w gacie i popatrzcie na kogo was starzy wychowali.. bo wór cebuli ma więcej ogłady i rozumu.. i tak nie ma żadnych przecinków kropek i sropek! HA
bFdNCTOj
wkurzon
miesiąc temu
W 76 r. miałem 6 lat. Sam chodziłem ponad półtora kilometra do zerówki, i z powrotem. Codziennie. Po drodze 4 ulice, z czego jedna z dużym ruchem. Matka w pracy, ojciec w delegacji. Raz na tydzień na religię na drugi koniec 50 tysięcznego miasta. Sam. Na piechotę. Wszystkie dzieciaki tak robiły i nikt z tego nie robił problemu. Czarna Wołga nam była niestraszna. W telewizji mówili jak to dzieci na wsiach codziennie po parę kilometrów, pieszo, bez względu na pogodę, codziennie drałowały do szkoły. Bo autobusy szkolne można było sobie pooglądać wtedy co najwyżej w amerykańskich filmach. To było normalne. Od małego uczyło się człowieka samodzielności. Dzisiejsze wychowanie to jakaś katastrofa.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić