Greckie służby specjalne oraz policja przeprowadziły wspólną operację, w wyniku której zatrzymano 26-letniego obywatela Azerbejdżanu - informuje Polska Agencja Prasowa.
Mężczyzna przebywał w hotelu w miejscowości Suda na Krecie, gdzie znajduje się ważna baza morska NATO. Według informacji portalu eKathimerini, podejrzany posługiwał się polskim paszportem. Miał również posiadać zezwolenie na pobyt w Polsce. Do Grecji przyleciał samolotem w styczniu właśnie z naszego kraju.
Zatrzymany wynajął pokój z widokiem na zatokę Suda 18 czerwca, płacąc z góry gotówką za cały miesiąc. Znaleziono przy nim jednak karty płatnicze. Trwa ustalanie, czy i kiedy ich używał. Pracownicy hotelu zauważyli, że niemal nie opuszczał swojego pokoju. Wychodził jedynie na śniadanie, a także do pobliskiego kiosku. Jego ruchy były stale śledzone przez greckich śledczych - dodaje grecka "Efimerida".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO"Biję na alarm". Morawiecki grzmi ws. planów rządu
Podczas przeszukania zabezpieczono aparat fotograficzny i laptop, na których znaleziono ok. 5 tys. plików. Wiadomo, że na laptopie miał zainstalowaną aplikację do szyfrowania wiadomości.
Zgromadzone materiały zawierały obrazy oraz dane dotyczące statków wpływających i wypływających z bazy wojskowej. Wszystko zostało przekazane Narodowej Służby Wywiadowczej i Dyrekcji Dochodzeń Kryminalnych.
Według greckich służb, zatrzymany nie współpracuje z władzami - dodaje PAP. Wiadomo, że Azer nie chce adwokata i nie potrzebuje go na dalszym etapie sprawy.
Obecnie trwa analiza jego ewentualnych powiązań z innym obywatelem Azerbejdżanu, który kilka dni wcześniej został aresztowany w Limassol na Cyprze. Tamten mężczyzna również usłyszał zarzuty szpiegostwa, a jego zainteresowanie wzbudzały głównie brytyjskie bazy wojskowe.