Szpital w Turku zawiesza oddział noworodkowy. Ludzie stracili pracę

Szpital w Turku zawiesił działalność oddziału noworodkowego z powodu niskiej liczby porodów i wysokich kosztów. Decyzja ma obowiązywać do końca roku.

.Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Majchrzak
Edyta Tomaszewska

Najważniejsze informacje

  • Oddział noworodkowy w Turku zawieszony do końca roku.
  • Powodem jest niska liczba porodów i wysokie koszty.
  • Decyzja o przyszłości oddziału zapadnie pod koniec roku.

Szpital w Turku w województwie wielkopolskim zdecydował o zawieszeniu działalności oddziału noworodkowego. Jak poinformował dyrektor placówki, Jacek Sawicki, decyzja ta wynika z niskiej liczby porodów oraz wysokich kosztów utrzymania oddziału.

Przyczyny decyzji

Zawieszenie oddziału noworodkowego rozpoczęło się 6 lipca i potrwa do końca roku. W tym czasie szpital nie będzie przyjmował porodów, a pacjentki będą kierowane do innych placówek w regionie. Zgoda na zawieszenie została udzielona przez NFZ oraz wojewodę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poród w chłopskiej chacie. Zaskakujące zwyczaje sprzed 100 lat

Konsekwencje dla personelu

Decyzja o zawieszeniu oddziału wpłynęła również na personel. Część umów cywilnoprawnych została rozwiązana, a niektóre umowy o pracę nie zostały przedłużone. Pozostali pracownicy otrzymali propozycję przeniesienia na inne oddziały.

Zawieszenie oddziału noworodkowego to element szerszej restrukturyzacji szpitala w Turku. Placówka zmaga się z problemami finansowymi, a jej dług wynosi ok. 40 mln zł. Wprowadzone zmiany mają na celu zbilansowanie działalności szpitala.

Plany na przyszłość

Dyrektor Sawicki podkreśla, że nie planuje się zawieszania kolejnych oddziałów. Szpital zamierza rozwijać inne dziedziny, takie jak diagnostyka obrazowa i poradnie specjalistyczne, co ma pomóc w poprawie sytuacji finansowej.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie