"Szturchali nas, popychali, kopali". Tak potraktowali Wronę zwolennicy Trumpa

Marcin Wrona, korespondent TVN w USA, udzielił wywiadu Plejadzie, w którym opowiedział o niebezpiecznych sytuacjach, które napotkał w trakcie swojej pracy. Podczas demonstracji kubańskich zwolenników Donalda Trumpa pod Białym Domem zostali pomyleni z kubańskimi agentami. - Szturchali nas, popychali, kopali - mówił dziennikarz.

Marcin Wrona został zaatakowany przez zwolenników Donalda TrumpaMarcin Wrona został zaatakowany przez zwolenników Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © FORUM, Getty Images | Leon Neal, Radosław Nawrocki
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Marcin Wrona od blisko 20 lat pracuje jako korespondent w USA.
  • Doświadczył wielu niebezpiecznych sytuacji, w tym ataków podczas demonstracji.
  • W przeszłości otrzymywał pogróżki związane z jego pracą dziennikarską.

Marcin Wrona, znany polski korespondent, od niemal 20 lat relacjonuje wydarzenia z USA dla TVN. Jego praca niejednokrotnie wiązała się z ryzykiem. W rozmowie z Plejadą Wrona wspomina o sytuacjach, które mogły zakończyć się tragicznie. Podczas jednej z demonstracji w Parku Lafayette, tłum zaatakował go, mylnie biorąc za kubańskiego agenta.

Marcin Wrona opowiedział o niebezpiecznych sytuacjach ze swojej kariery dziennikarskiej

Podczas relacji z demonstracji kubańskich imigrantów, Wrona i jego operator zostali zaatakowani przez tłum zwolenników Donalda Trumpa.

To był dzień, gdy Polska dołączyła do grupy państw domagających się zaprzestania represji na Kubie. Pomyślałem, że to świetny pomysł, by zrobić relację z tej demonstracji. Poszedłem tam z moim operatorem Marcinem Wyszogrodzkim, zaczęliśmy rozkładać sprzęt i w pewnym momencie ktoś z tłumu krzyknął, że jesteśmy kubańskimi agentami wysłanymi przez reżim Fidela Castro (...) I ci wszyscy ludzie się na nas rzucili. Szturchali nas, popychali, kopali, oblewali wodą. Zdecydowaliśmy, że czas się ewakuować. Ale najpierw musieliśmy przebić się przez atakujący nas tłum, by zabrać statyw. W końcu udało nam się wyjść z parku i przejść na drugą stronę ulicy. Ludzie krzyczeli za nami: "Mordercy! Macie krew na rękach!". Jakiś kompletny absurd.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku

Wcześniej, podczas pracy w Polsce, Wrona otrzymywał pogróżki od osób związanych z przestępczością zorganizowaną. Wydział Przestępczości Zorganizowanej prowadził dochodzenie w sprawie rzekomego podłożenia bomby pod jego samochód. - Czułem się bezpiecznie dzięki ochronie, która towarzyszyła mi podczas programów - mówi Wrona, dodając:

Innym razem zaczął odzywać się do mnie człowiek chory na schizofrenię. Mówił o sobie: Duch Prawdy. Twierdził, że Pan Bóg kazał mu wystąpić w "Pod napięciem". Gdy mu odmówiłem, powiedział, że Bóg kazał mu zabrać mnie w podróż bez powrotu. Do dziś dokładnie pamiętam te jego słowa. Potem informował mnie, jakie materiały wybuchowe kupuje i w jaki sposób zamierza ich użyć.

Po incydencie w USA Wrona otrzymał wsparcie od Piotra Wilczka, ówczesnego ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych. Organizacja kubańska w Waszyngtonie wystosowała oficjalne przeprosiny wobec niego i jego zespołu.

Mimo niebezpieczeństw, Wrona nie wyobraża sobie innej pracy. - Nie mógłbym pracować za biurkiem, bez możliwości ruchu - podkreśla.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wójt prowadził pod wpływem alkoholu. Grozi mu więzienie
Wójt prowadził pod wpływem alkoholu. Grozi mu więzienie
Ogromny pożar domków w Pogorzelicy. "Akcję utrudnia mróz"
Ogromny pożar domków w Pogorzelicy. "Akcję utrudnia mróz"
Alarmujące dane z Niemiec. Co piąta osoba zagrożona ubóstwem
Alarmujące dane z Niemiec. Co piąta osoba zagrożona ubóstwem
Pomyliła pedały. Wjechała wprost do sklepu
Pomyliła pedały. Wjechała wprost do sklepu
Noworodek znaleziony w szafce. Areszt dla matki dziecka
Noworodek znaleziony w szafce. Areszt dla matki dziecka
Co Polacy jedzą w Warsie? PKP Intercity wskazało trzy dania
Co Polacy jedzą w Warsie? PKP Intercity wskazało trzy dania
Nieznana substancja w lesie. Interwencja służb
Nieznana substancja w lesie. Interwencja służb
Brawurowe zachowanie nastolatków. Skakali po zamarzniętej Sole
Brawurowe zachowanie nastolatków. Skakali po zamarzniętej Sole
Nigeryjczyk poślubił Polkę. Zostanie jednak deportowany
Nigeryjczyk poślubił Polkę. Zostanie jednak deportowany
Metalowy łańcuch wrośnięty w ciało. Tak potraktowali Reksia
Metalowy łańcuch wrośnięty w ciało. Tak potraktowali Reksia
Daniel Olbrychski reaguje na śmierć Mariana Kasprzyka. "Zostałem sam"
Daniel Olbrychski reaguje na śmierć Mariana Kasprzyka. "Zostałem sam"
Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz. "Jak w piosence"
Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz. "Jak w piosence"