Jak podaje "Bild", pogrzeb przeprowadzono bez rozgłosu. Na miejscu miało zostać rozmieszczonych około 190 policjantów, którzy przez kilka godzin zabezpieczali teren nekropolii, patrolowali alejki i ograniczali dostęp osobom postronnym oraz mediom.
Grób znajduje się w muzułmańskiej części cmentarza Gatow, położonego na zachodnich obrzeżach Berlina. Miejsce pochówku nie zostało oznaczone nazwiskiem ani ozdobione kwiatami czy zniczami. Z relacji gazety wynika, że rodzina chciała uniknąć zainteresowania i publicznego charakteru uroczystości.
Ceremonia miała rozpocząć się około godziny 13 i trwać blisko 50 minut. Bliscy zmarłego mieli wejść na teren cmentarza bocznym wejściem. Po zakończeniu pogrzebu, według relacji dziennikarzy, na miejsce przyjechał minikoparka, a policyjne zabezpieczenie było stopniowo wycofywane.
Abdul Ballout wjechał w ludzi
Ballout miał 25 lipca wjechać białym samochodem dostawczym marki Citroën w tłum osób znajdujących się w pobliżu wydarzeń związanych z Paradą Równości, a następnie zaatakować ludzi maczetą. W wyniku zdarzenia rannych zostało 31 osób.
Jedna z poszkodowanych - 65-letnia obywatelka Polski, która miała przyjechać do Berlina z Warszawy wraz z córką - zmarła. Jej córka również należała do grona osób rannych w ataku.
Dzień po zamachu, 26 lipca, Ballout został zastrzelony przez niemiecką policję podczas interwencji. Według medialnych relacji miał ruszyć w stronę funkcjonariuszy z ostrym narzędziem.