Jak podaje portal monjardinmamaison.maison-travaux.fr, przekwitłe kwiatostany trzeba usunąć jak najszybciej, by roślina nie marnowała cennej energii na zawiązywanie nasion. W przypadku piwonii bylinowych ścinamy łodygę tuż nad pierwszym silnym liściem, a u odmian krzewiastych delikatnie usuwamy sam kwiat.
Pod żadnym pozorem nie należy ścinać całych pędów ani zdrowych zielonych liści. To właśnie w nich zachodzi fotosynteza, która karmi karpę przed zimą.
Jak podlewać piwonie? Błąd, który niszczy krzewy
Po kwitnieniu piwonie wcale nie przechodzą w stan spoczynku i podczas letnich upałów bardzo potrzebują wody. Zapomnij jednak o codziennym, delikatnym zraszaniu gleby. Najlepsze efekty przynosi obfite podlanie rośliny raz w tygodniu bezpośrednio pod krzew, tak aby woda dotarła w głąb podłoża. Zawsze uważaj, by nie moczyć liści – wilgoć to prosta droga do rozwoju niebezpiecznych chorób grzybowych, takich jak mączniak czy szara pleśń.
Zrób to na przełomie sierpnia i września. Pamiętaj o "zasadzie 5 cm"
Jeśli zauważysz na liściach biały nalot lub brunatne plamy, natychmiast je wytnij i wyrzuć do śmieci, omijając kompostownik. Przełom sierpnia i września to z kolei idealny moment na dzielenie i przesadzanie starych lub słabiej kwitnących krzewów. Dzieląc karpę, dbaj o to, by każda nowa część miała od trzech do pięciu zdrowych pąków. Kluczowa jest tu głębokość sadzenia: pąki muszą znaleźć się zaledwie 2,5–5 cm pod powierzchnią ziemi. Posadzenie piwonii zbyt głęboko to najczęstsza przyczyna braku kwiatów.
Ostatni krok przed zimą. Uważaj na nawóz
We wrześniu lub październiku warto dokarmić roślinę, rozsypując wokół cienką warstwę dojrzałego kompostu bądź obornika. Unikaj jednak nawozów z dodatkiem azotu, które mogłyby niepotrzebnie pobudzić młode pędy do wzrostu przed przymrozkami. Pamiętaj też, by nie zasypywać samego środka karpy. Prosta pielęgnacja sprawi, że piwonie przetrwają zimę i w nowym sezonie zachwycą bujnym kwitnieniem.