Sprawa dotyczy właściciela SUV-a z Tathawade. Jak podaje "The Times of India", w sieci pojawiło się nagranie Toyoty Fortuner, na którym podczas jazdy tylna tablica rejestracyjna w ciągu kilku sekund zostaje całkowicie zasłonięta przez czarną osłonę. Film miał zostać nagrany na drodze ekspresowej Pune–Mumbaj.
Nagranie zainteresowało urząd transportu Pimpri-Chinchwad, który namierzył samochód i przeprowadził jego kontrolę.
Wtedy wyszło na jaw, że przy tablicy zamontowano urządzenie połączone przewodami z przyciskiem znajdującym się w aucie. Po jego naciśnięciu specjalna przesłona zsuwała się w dół i zasłaniała numer rejestracyjny.
Kiedy przycisk zostaje naciśnięty, czarna przesłona opuszcza się i zakrywa numer rejestracyjny pojazdu - wyjaśnił cytowany przez "The Times of India" przedstawiciel regionalnego urzędu transportu Sandesh Chavan.
55 nieopłaconych mandatów
Za niedozwoloną modyfikację właściciel otrzymał grzywnę w wysokości 4,5 tys. rupii. Urzędnicy nakazali mu również ponownie stawić się z samochodem w celu dokładnej kontroli pojazdu i dokumentów.
Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Według źródła "The Times of India" na samochód wystawiono wcześniej 55 nieopłaconych mandatów na łączną kwotę około 122 tys. rupii.
Większość dotyczyła przekraczania dozwolonej prędkości. W wielu przypadkach kara wynosiła po 2 tys. rupii.