Taki widok przy Biedronce. "Wygląda to naprawdę źle"

Klient Biedronki postanowił nagłośnić problem, z którym zetknął się przy jednym z podkrakowskich sklepów. Chodzi o widok nieopodal wejścia, gdzie pojawiły się sterty worków z butelkami i puszkami. Część osób pozostawia opakowania, których urządzenie nie przyjmuje.

Sterta worków przed Biedronką.Sterta worków przed Biedronką.
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | Magdalena Wygralak, Puls Krakowa
Mateusz Domański

Klient Biedronki twierdzi, że taka sytuacja utrzymuje się już od dłuższego czasu. W rozmowie z portalem pulskrakowa.pl zauważył, że przy urządzeniu do zwrotu opakowań zalegają dziesiątki worków, ustawionych jeden na drugim. Obok pojawiają się pojedyncze butelki oraz puszki, zostawione przez klientów po nieudanych próbach zwrotu.

To, co się tam dzieje, trudno nazwać inaczej niż składowiskiem odpadów. Worki stoją jeden na drugim, a obok walają się butelki i puszki, których maszyna nie przyjęła - zaznaczył czytelnik wspomnianego serwisu.

Jednocześnie wyznał, że nie wie, co dokładnie znajduje się w wielkich workach - czy opakowania pozostawione przez klientów, czy może materiały przetworzone przez butelkomat. Za bardziej prawdopodobny uważa ten drugi scenariusz.

Niezależnie od tego, co znajduje się w środku, efekt jest jeden – przestrzeń przy wejściu do sklepu przestaje pełnić swoją funkcję i zaczyna przypominać miejsce tymczasowego składowania odpadów - zauważa serwis.

"Wygląda to naprawdę źle"

Problemem - jak spostrzegł - jest to, że butelkomat nie przyjmuje wszystkich opakowań. - Ludzie przychodzą z całymi workami, wrzucają wszystko, a potem okazuje się, że część nie przechodzi. I wtedy zaczyna się problem - wyznał.

Może dałoby się to częściej sprzątać albo lepiej zorganizować. Bo teraz wygląda to naprawdę źle - ocenił.

Sieć Biedronka na razie nie odniosła się do sprawy, choć otrzymała pytania od portalu pulskrakowa.pl.

Wybrane dla Ciebie
Hiszpańskie media: Przyjaźń z Trumpem bardziej szkodzi niż pomaga
Hiszpańskie media: Przyjaźń z Trumpem bardziej szkodzi niż pomaga
"Nie sposób uwierzyć". Pożegnali tenora. Wpis ściska za serce
"Nie sposób uwierzyć". Pożegnali tenora. Wpis ściska za serce
Tragiczny wypadek we wrocławskim ZOO. Nie żyje Sam
Tragiczny wypadek we wrocławskim ZOO. Nie żyje Sam
Utrudnienia między Otwockiem a Falenicą. Paraliż linii kolejowej nr 7
Utrudnienia między Otwockiem a Falenicą. Paraliż linii kolejowej nr 7
Incydent na kolei. Przyjechała policja. Przebadali maszynistów
Incydent na kolei. Przyjechała policja. Przebadali maszynistów
Tam zginął Janusz Ratajczak. Nazywają ją "drogą śmierci"
Tam zginął Janusz Ratajczak. Nazywają ją "drogą śmierci"
Incydent w ambasadzie Chin w Tokio. Jest protest
Incydent w ambasadzie Chin w Tokio. Jest protest
Bez kurtki i butów. 3-latek sam na ulicy. Oto co zastali w domu
Bez kurtki i butów. 3-latek sam na ulicy. Oto co zastali w domu
Pilne! Zaginęła 20-letnia Alicja. Rozpaczliwy apel rodziny
Pilne! Zaginęła 20-letnia Alicja. Rozpaczliwy apel rodziny
Rosjanin zatrzymany w Ukrainie. Tajna misja przerwana
Rosjanin zatrzymany w Ukrainie. Tajna misja przerwana
Stali w czwórkę na dachu. Jeden kompletnie pijany. Tyle mieli lat
Stali w czwórkę na dachu. Jeden kompletnie pijany. Tyle mieli lat
Mołdawia odcięta energetycznie od Europy. Sandu wskazuje winnych
Mołdawia odcięta energetycznie od Europy. Sandu wskazuje winnych