Takie pociski wykorzystują Rosjanie. "Masz nadzieję, że wystrzelą"

Jak podaje Reuters, rosyjscy żołnierze w Ukrainie są zmuszeni do używania pocisków wyprodukowanych ponad 40 lat temu, które charakteryzują się dużą awaryjnością. Armia Putina, ze względu na dużą intensywność użycia artylerii, wykorzystała już większość zapasów bardziej nowoczesnych pocisków.

"Cmentarz" rosyjskich pocisków pod Charkowem "Cmentarzysko" rosyjskich pocisków pod Charkowem
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2022 Global Images Ukraine

Agencja Reutera cytuje wysokiego rangą przedstawiciela Departamentu Obrony USA, który przekazał te doniesienia podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami. Jak mówił amerykański ekspert o Rosjanach, "oni zebrali amunicję z przestarzałych zapasów i mogą jej użyć, mimo że część została wyprodukowana ponad 40 lat temu".

Brak dostaw z innych krajów problemem Rosjan

Pentagon zwrócił uwagę na nadal wysoką intensywność ataków, a jednocześnie brak dostaw z innych krajów – zwłaszcza z Iranu i Korei Północnej. Pentagon szacuje, że Rosji zabraknie amunicji nadającej się do użytku na początku 2023 roku.

Oceniamy to, biorąc pod uwagę intensywność, z jaką Rosja używa swojej amunicji artyleryjskiej i rakietowej, pod kątem tego, co nazywamy w pełni użyteczną amunicją artyleryjską i rakietową – powiedział urzędnik.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Gen. Pacek o działaniach wobec Rosji: "Ukraina nie ma innego wyjścia"

"Trzymasz kciuki i masz nadzieję, że wystrzelą"

Przedstawiciel Pentagonu zauważył, że wykorzystywanie przez Rosję starych zapasów wiąże się z dużym ryzykiem. - Innymi słowy, ładujesz amunicję, trzymasz kciuki i masz nadzieję, że wystrzelą, a kiedy wylądują, że eksplodują - dodał.

Brytyjska dyplomatka Barbara Woodward powiedziała wcześniej, że Wielka Brytania jest "prawie pewna, iż Rosja stara się zaopatrywać w broń z Korei Północnej oraz innych krajów, na które nałożono surowe sankcje, ponieważ ich własne zapasy wyraźnie się kurczą".

Rosja używa coraz mniej dronów

Iran w zeszłym miesiącu przyznał, że dostarczył Moskwie drony bojowe, ale przyznał, że zostały wysłane one przed wojną w Ukrainie. Rosja zaprzeczyła natomiast, by jej siły użyły irańskich dronów do ataku na Ukrainę, a także, by Korea Północna dostarczała jej broń.

Wcześniej Ukraińcy informowali, że Rosja przestała korzystać irańskich dronów kamikadze z powodu niskiej temperatury, ponieważ drony są wykonane z plastiku i materiałów, które źle reagują na mróz. - Obecnie obserwujemy loty szkoleniowe lotnictwa bombowego, a użycie dronów na razie wstrzymano - poinformował pomocnik dowódcy Sił Połączonych Jewhen Siłkin.

Wybrane dla Ciebie
Służby w Brazylii podały bilans tegorocznego karnawału. 53 ofiary
Służby w Brazylii podały bilans tegorocznego karnawału. 53 ofiary
Fala protestów po atakach na studentów. Tłumy na ulicach kilku miast
Fala protestów po atakach na studentów. Tłumy na ulicach kilku miast
Plaga kradzieży w Warszawie. Te samochody znikają najczęściej
Plaga kradzieży w Warszawie. Te samochody znikają najczęściej
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
Kraków wprowadzi antykoncepcję dla gołębi. Startuje pilotaż
Kraków wprowadzi antykoncepcję dla gołębi. Startuje pilotaż
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
Woda dla turystów. Pojawiły się nowe źródełka w Beskidach
Woda dla turystów. Pojawiły się nowe źródełka w Beskidach
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi