Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Strażacy uratowali życie psa, pod którym załamał się lód. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Nieporęcie, na Kanale Żerańskim. Zwierzę wpadło do lodowatej wody i nie było w stanie samodzielnie wydostać się z pułapki. Liczyła się każda sekunda.
Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie, dramatyczne zgłoszenie wpłynęło w czwartek, 1 stycznia, o godzinie 12:13. Pies, pod którym załamał się lód na Kanale Żerańskim, wpadł do zimnej wody. Liczyła się każda sekunda - zwierzę traciło siły. Strażacy ruszyli na pomoc.
Na szczęście ta historia ma szczęśliwe zakończenie. Tonącego psa udało się uratować. Wrócił do właściciela.
Ratownicy zabezpieczeni w ubrania do pracy w wodzie, kamizelki i szelki, wydobyli psa na ląd. Pies został przekazany właścicielowi - relacjonuje KP PSP w Legionowie.
Cała akcja trwała około 50 minut. Do ratowników z JRG Legionowo dołączyli strażacy z OSP Nieporęt i OSP Kąty Węgierskie.
Miał 4 promile. Tak zachował się na stacji. Pokazali nagranie
Na stawie załamał się lód
Niestety podobne zdarzenia nie należą do rzadkości. W lutym ubiegłego roku psy weszły na zamarznięty zbiornik Kępina w Zduńskiej Woli. W pewnym momencie pod jednym z nich załamał się lód. Przechodnie próbowali interweniować, ale lód był zbyt kruchy. Na miejsce wezwano straż pożarną.
Strażak, który próbował ratować psa, wpadł do wody. Na szczęście i w tym przypadku dramatyczna akcja ratunkowa miała szczęśliwe zakończenie. Mężczyzna był zabezpieczony linką ratowniczą, dzięki czemu koledzy ściągnęli go na brzeg. Psa również udało się uratować.
Pod koniec lutego ratowano życie psa, pod którym załamał się lód na Odrze w okolicach Mostu Trzebnickiego we Wrocławiu. Na ratunek ruszył przypadkowy świadek zdarzenia. Niestety, jak relacjonowali ratownicy WOPR, "lód załamał się pod ciężarem 35-latka, a ostre krawędzie pocięły w kilku miejscach jego ciało". Mężczyzna samodzielnie wyszedł z rzeki, zwierzaka wyciągnięto z wody.