Temat wojny podczas spowiedzi. Ksiądz wyjaśnia

Ojciec Grzegorz Kramer podjął trudny temat wojny podczas spowiedzi. Duchowny w najnowszym wpisie na Facebooku tłumaczy wiernym, co dokładnie jest grzechem.

Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images

Jezuita Grzegorz Kramer jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. W ten sposób przez cały czas pozostaje w kontakcie z wiernymi. Tylko na Facebooku obserwuje go już ponad 42 tys. internautów.

W jednym z ostatnich postów jezuita postanowił podjąć temat wojny podczas sakramentu spowiedzi. – Temat wojny coraz częściej wchodzi do konfesjonału. Dlatego chciałbym przypomnieć o paru prostych sprawach - napisał we wstępie.

Uczucia nigdy nie są grzechem, one w ogóle nie podlegają ocenie moralnej. Nie ma uczuć dobrych i niedobrych. Są takie, które nazwiemy chcianymi i są niechciane. Warto sobie też przypominać, że "ja" nie jestem uczuciem. Nie jestem radością i nie jestem smutkiem - tłumaczy ksiądz.

"Mówiąc wprost, nie są grzechem: złość i gniew"

O. Kramer podkreśla, że "warto uczucia w sobie rozpoznawać, pytać się 'skąd się one we mnie biorą', jak mogę je dobrze przeżyć, co mi mówią o moim życiu i tym, co się w nim dzieje. Tak, jestem odpowiedzialny za to, co z tymi uczuciami zrobię, jak je przeżyję. Moje decyzje i czyny podlegają ocenie, ale nie uczucia" - wyjaśnia duchowny.

Dlatego to, że czujemy gniew, złość, smutek, nie powinno być przez nas oceniane, a już na pewno nie powinno być nazywane grzechem. Czym innym jest uczucie gniewu wobec sytuacji czy konkretnych osób, a czym innym złorzeczenie im i przeklinanie ich życia. Tu dygresja: przeklinanie to nie jest to samo, co wulgaryzmy - zaznacza ksiądz.

Mówiąc wprost, nie są grzechem: złość i gniew. To są naturalne uczucia, które pojawiają się w nas w sytuacji, w której doświadczamy lub jesteśmy świadkami zła. Oczywiście, te uczucia mogą nas popchać do złorzeczenia i nienawiści, która będzie naszą postawą. Tu zaczyna się problem - zauważa duchowny.

O. Kramer wyjaśnił także, czym jest przebaczenie i pojednanie. – Tak, to dwie różne sprawy. Przebaczenie zawsze jest moją decyzją, niezależną od tego, co robi krzywdziciel. Ono tak naprawdę jest potrzebne przede wszystkim mi. Bo to mnie zżera nienawiść i niszczy moja życie. Im mniej przebaczenia, tym większym niewolnikiem oprawcy się staje. No i nie mogę przebaczyć w czyimś imieniu. Do pojednania potrzeba dwóch stron i zaprzestania czynienia zła - wyjaśnia.

"Bardzo ważne słowa, dziękuję", "Dziękuję za te cenne słowa", "Ważne i mądre słowa. Dziękuję" - napisali internauci pod postem księdza.

Białoruś dołączy do ataku na Ukrainę? "Jest presja na Łukaszenkę"

Wybrane dla Ciebie
Była pierwsza dama usłyszała wyrok. Sąd apelacyjny w Seulu zaostrzył karę
Była pierwsza dama usłyszała wyrok. Sąd apelacyjny w Seulu zaostrzył karę
Śmierć Łukasza Litewki. Policja pokazała, co wypisują ludzie. "Stop"
Śmierć Łukasza Litewki. Policja pokazała, co wypisują ludzie. "Stop"
1,2 tys. policjantów. Wielkie uderzenie w gang motocyklowy w Niemczech
1,2 tys. policjantów. Wielkie uderzenie w gang motocyklowy w Niemczech
Pogrzeb Łukasza Litewki. Rodzina prosi o gest dobroci. W sieci trwa spór
Pogrzeb Łukasza Litewki. Rodzina prosi o gest dobroci. W sieci trwa spór
Przewoził osobówką 8 osób. Francuz zatrzymany pod Biskupcem
Przewoził osobówką 8 osób. Francuz zatrzymany pod Biskupcem
Czaił się w zaroślach. "Po prostu oddal się"
Czaił się w zaroślach. "Po prostu oddal się"
Kiedy sadzić truskawki? Te terminy zaznacz w kalendarzu
Kiedy sadzić truskawki? Te terminy zaznacz w kalendarzu
Superjacht przepłynął przez Ormuz. Należy do współpracownika Putina
Superjacht przepłynął przez Ormuz. Należy do współpracownika Putina
Oni przyjrzą się rozmowie Sebastiana M. "Nie musimy pytać, dlaczego"
Oni przyjrzą się rozmowie Sebastiana M. "Nie musimy pytać, dlaczego"
Dotrą do Polski z Niemiec. Już 1 maja. Zwrot w pogodzie
Dotrą do Polski z Niemiec. Już 1 maja. Zwrot w pogodzie
Chcą zatrzymać niedźwiedzie w górach. Ma pomóc owocowy "bufor"
Chcą zatrzymać niedźwiedzie w górach. Ma pomóc owocowy "bufor"
Nie żyje ks. Paweł Traczykowski. Miał 42 lata
Nie żyje ks. Paweł Traczykowski. Miał 42 lata