"To było szokujące". Tak Bartosz G. odezwał się w sądzie

We wtorek (3 listopada) przed płockim sądem stanął Bartosz G., oskarżony o zabójstwo 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy. W pewnym momencie na sali padły zdumiewające słowa. 18-latek nazwał mecenasa i prokurator przestępcami. Obok tego zdarzenia obojętnie nie przeszedł Jarosław Kowalski.

Ojciec Mai reaguje na słowa Bartosza G.Ojciec Mai reaguje na słowa Bartosza G.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Mateusz DomańskiMateusz Kaluga

W kwietniu 2025 r. doszło do brutalnego zabójstwa Mai z Mławy. Nastolatka zaginęła 23 kwietnia, a jej ciało odnaleziono po kilku dniach poszukiwań, 1 maja, w zaroślach na terenie miasta. Dziewczyna miała liczne obrażenia, przede wszystkim głowy. O dokonanie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem oskarżono jej znajomego, Bartosza G., który niedługo po zaginięciu Mai wyjechał na szkolną wycieczkę do Grecji. Tam został zatrzymany, a następnie przekazany polskim organom ścigania.

18-latek we wtorek stanął przed płockim sądem. Towarzyszyła mu obrończyni, która przedstawiała argumenty do wniosku o wyłączenie sędziów. Zareagowali prokurator oraz pełnomocnik rodziny Kowalskich, którzy zaapelowali o zakończenie wypowiedzi i przejście do meritum.

Bartosz nazwał prokurator Edytę Kochanowską i mecenasa Wojciecha Kasprzyka przestępcami – zrelacjonował dziennikarz o2.pl Mateusz Kaluga.

Reakcja ojca Mai

Do tej postawy domniemanego zabójcy Mai krótko odniósł się Jarosław Kowalski, ojciec 16-latki.

Dla mnie to było szokujące – skwitował.

Jednocześnie analizował, że rozpoczęła się gra na przedłużenie procesu.

Proces Bartosza G. toczy się przed Sądem Okręgowym w Płocku. Oskarżonemu grozi do 30 lat pozbawienia wolności. Właśnie takiej kary domagają się rodzice zamordowanej nastolatki.

Wybrane dla Ciebie