Pod względem powierzchni, to drugi największy kraj świata, choć żyje w nim tylko nieco więcej ludzi niż nad Wisłą. Gdyby był zaludniony w takim stopniu jak Polska, jego populacja sięgałaby 1 miliarda.
Z naszej perspektywy to państwo "postawione na głowie". Przeważająca część obywateli żyje tutaj na obrzeżach kraju, niedaleko granicy. Z czego to wynika - czy to kwestia klimatu, historii, a może decyzji politycznych?
Przekonajcie się i zapoznajcie z tą ciekawą, skondensowaną porcją fascynujących faktów i ciekawostek. Ta ogromna przestrzeń wcale nie oznacza równomiernego rozmieszczenia ludności. Wręcz przeciwnie – większość obywateli skupia się w wąskim pasie na południu kraju.
Ponad połowa populacji mieszka w tzw. korytarzu Quebec–Windsor, ciągnącym się wzdłuż Wielkich Jezior i Rzeki Świętego Wawrzyńca. To właśnie tutaj znajdują się największe metropolie, takie jak Toronto i Montreal – centra finansowe, kulturalne i przemysłowe państwa. Co więcej, niemal dwie trzecie Kanadyjczyków żyje w odległości do 100 kilometrów od granicy z Stany Zjednoczone.
To zaskakujące, biorąc pod uwagę ogrom północnych terenów kraju. Dlaczego więc mieszkańcy wybierają południe? Odpowiedź znajdziecie w nagraniu.