Putin w aktach Epsteina. "Element większej układanki"
Władimir Putin jest jednym z najczęściej wymienianych osób w aktach Jeffreya Epsteina. Nazwisko rosyjskiego dyktatora pojawia się setki razy. W zeznaniach słowo "Rosja" wspomniane jest prawie 10 tys. razy. Według niemieckich i brytyjskich mediów, może być to dowód na agenturalna działalność amerykańskiego finansisty.
Departament Sprawiedliwości USA ujawnił akta sprawy Jeffreya Epsteina. Amerykański finansista był oskarżony o liczne przestępstwa seksualne. W ujawnionych dokumentach przewijają się nazwiska wielu biznesmenów i celebrytów z całego świata. Nie brakuje również polityków.
Dziennikarze niemieckiego "Bilda" i brytyjskiego "Daily Mail" donoszą, że jednym z najczęściej wywoływanych polityków w aktach jest Władimir Putin. Rosyjski dyktator został przez Epsteina określony mianem "przyjaciela". Finansista miał "zarządzać majątkiem" Rosjanina.
Niezwykle popularnym słowem w aktach jest też "Rosja". Kraj ten wspomniany jest kilka tysięcy razy. Po analizie dokumentów, brytyjscy i niemieccy dziennikarze wskazują, że "seksualne imperium Epsteina mogło być elementem dużej, szpiegowskiej układanki".
Chodzi o zbieranie kompromitujących materiałów na zlecenie Moskwy. Epstein mógł być rosyjskim agentem, którego celem była kompromitacja prominentnych polityków, celebrytów i biznesmentów z USA.
Dowodem na to była korespondencja, którą prowadził Epstein. Jeden z jego rozmówców pyta, czy "Putin był na twojej łodzi?". W innym mailu do przedsiębiorcy z ZEA finansista i przestępca seksualny wskazuje, że "Putin może przyjechać do USA i wolałby spotkać się z nim właśnie tutaj".
Epstein miał też powoływać się na stałe kontakty z Kremlem. Oskarżenia o współpracę finansisty z Rosją pojawiają się od wielu lat. Zagadką jest m.in. fakt wejscia w posiadanie ogromnego majątku przez Jeffreya Epsteina oraz szybkie zdobycie pozycji w finansowym świecie USA.