Tego nie da się wytłumaczyć, tego nie da się zrozumieć. Dwaj mężczyźni postanowili porozmawiać na torach kolejowych. Nagranie udostępnił konduktor Przemysław Brych. I od razu skomentował ironicznie.
Porozmawiajmy sobie trochę. W sumie tory będą do tego najlepszym miejscem - napisał krótko.
Zdarzenie miało miejsce 13 marca 2026 roku w Tarnawie (woj. dolnośląskie). Krótki filmik na początku pojawił się na profilu "Rail Fans Poland".
Czy to zamyślenie? Skrajna nieodpowiedzialność? A może już zaawansowana głupota? Panowie sobie zrobili przystanek na pogawędkę. Zwróciłem uwagę i poprosiłem, żeby zeszli z torów, jakież było ich oburzenie - zrelacjonował autor.
Jednocześnie spostrzegł, że wybrali "bardzo niebezpieczne miejsce, które zbiera żniwo potrąceń". "Las, tor po łuku, a pociąg osiąga tutaj prędkość 120 km/h" - kontynuował.
Uważajcie na siebie i zawsze stawiajcie Wasze bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Tory to nie jarmark ani plac zabaw - podsumował.