To ogólnoświatowy problem. Handlują negatywnymi testami na koronawirusa

Oszuści na całym świecie wykorzystują pandemię koronawirusa. Kwitnie czarnorynkowa sprzedaż testów z negatywnym wynikiem. Te można sprzedać za naprawdę wysokie kwoty.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Pixabay | fernandozhiminaicela

Pandemia koronawirusa utrudniła życie wielu osobom. Panujące w wielu krajach obostrzenia stały się wielką szansą na zarobek dla oszustów. Narodził się czarnorynkowy handel testami na koronawirusa z negatywnym wynikiem. Te mogą się przydać w wielu sytuacjach.

Wiele krajów wymaga od podróżujących obcokrajowców "negatywnego" testu. Niektóre osoby chcąc zaoszczędzić czas lub uniknąć odpowiedzialności, szukają innych rozwiązań. Coraz bardziej popularny staje się właśnie nielegalny zakup testu na koronawirusa z negatywnym wynikiem. Testy te są sprzedawane przez oszustów chętnie, gdyż mogą za nie otrzymać dużą zapłatę.

Problem osiągnął globalną skalę. Próby oszustw odnotowują służby na całym świecie. Na międzynarodowym lotnisku Charles de Gaulle we Francji aresztowano w zeszłym tygodniu siedem osób. Podejrzani, których nie zidentyfikowano, pobierali opłatę do 360 dolarów (niespełna 1400 złotych) za test. Pewien Brytyjczyk przyznał się lokalnej gazecie, że odbył podróż do Pakistanu na teście swojego kolegi.

Możesz po prostu uzyskać negatywny wynik testu i zmienić imię i datę urodzenia na własne. Korygujesz również datę testu, która przypada w wymaganym terminie - przyznał jeden z mężczyzn.

Praktyka ta stwarza wielkie niebezpieczeństwo. Osoba zakażona koronawirusem i przechodząca chorobę bezobjawowo jest groźna dla innych. Nosiciel roznosi wirusa. Po okazaniu fałszywego testu zakażony może dostać się do samolotu, a co za tym idzie do wybranego kraju. Ryzykuje w ten sposób zdrowie i życie swoje i innych.

Koronawirusowy grabarz. Ta belgijska firma nie ma obecnie innych zleceń

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Cel Putina na 2026 rok. Chce przekonać Trumpa
Cel Putina na 2026 rok. Chce przekonać Trumpa
Mieszkańcy Bełżca wyszli posprzątać okolice. Oto, co znaleźli
Mieszkańcy Bełżca wyszli posprzątać okolice. Oto, co znaleźli
75-latek stracił ponad 200 tys. zł. Chciał zarobić na kryptowalutach
75-latek stracił ponad 200 tys. zł. Chciał zarobić na kryptowalutach
"Straciłam 54 zł, skandal". Emerytka nie odzyskała kaucji za butelki
"Straciłam 54 zł, skandal". Emerytka nie odzyskała kaucji za butelki
Nie chce, by Orban triumfował. Nagła decyzja kandydatki
Nie chce, by Orban triumfował. Nagła decyzja kandydatki