To "Wielka Stopa"? Sensacyjne wieści z Nowego Jorku. Zrobiła zdjęcie

To miał być przełomowy dowód na istnienie mitycznej "Wielkiej Stopy", a dla wielu okazał się jedynie dość niefortunnym zdjęciem. Fotografia tajemniczej postaci ochrzczonej mianem "Syracuse Figure", wykonana na mokradłach w stanie Nowy Jork, wywołała burzliwą dyskusję.

Sensacyjne doniesienia z Nowego Jorku.Sensacyjne doniesienia z Nowego Jorku.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bigfoot Field Researchers Organization
Mateusz Domański

Wszystko zaczęło się 10 sierpnia około godziny 13:00, kiedy to 25-letnia turystka wędrowała samotnie w pobliżu polodowcowego stawu w dzikich rejonach hrabstwa Onondaga. W pewnym momencie zauważyła w wodzie sylwetkę. Początkowo założyła, że to po prostu kąpiący się nago mężczyzna, jednak sytuacja szybko przybrała niepokojący obrót - podkreśla "New York Post".

Postać miała gwałtownie odwrócić głowę i spojrzeć na kobietę w sposób, który ta opisała później jako "nieludzki" i przyprawiający o ciarki. 25-latka wpadła w panikę, zrobiła pospieszne zdjęcie i natychmiast uciekła.

Śledztwo łowców kryptyd

Sprawą błyskawicznie zainteresowała się organizacja Bigfoot Field Researchers Organization (BFRO), zajmująca się badaniem doniesień o "Wielkiej Stopie". Jeden z jej członków udał się na miejsce, by podjąć próbę odtworzenia warunków, w jakich zrobiono fotografię - relacjonuje "New York Post".

Jak przekonuje badacz, dotarcie do miejsca, w którym stała tajemnicza postać, zajęło mu kilkanaście minut wyczerpującego przedzierania się przez wystające korzenie, zarośla i błoto sięgające pasa. Jego zdaniem, nagi i starszy człowiek miałby ogromne trudności, by dotrzeć tam bez szwanku.

Co więcej, wykorzystując swój własny wzrost jako punkt odniesienia, oszacował, że sfotografowana istota mierzyła zaledwie około 145 centymetrów. Biorąc pod uwagę ten nietypowy jak na dorosłego mężczyznę wzrost oraz widoczne na powiększeniach zarysy mocnych łuków brwiowych, członkowie BFRO wysnuli teorię, że na zdjęciu może znajdować się młody osobnik "Wielkiej Stopy".

Kolejny ekspert organizacji, Matthew Moneymaker, poszedł o krok dalej. Zasugerował, że to, co sceptycy biorą za obwisłą ludzką skórę, może w rzeczywistości być mokrym futrem. Powołał się przy tym na inne doniesienia z połowy sierpnia, mówiące o rzekomych obserwacjach "mini-Wielkich Stóp" w sąsiednim stanie Pensylwania.

Internet wydał wyrok

O ile badacze z BFRO traktują sprawę bardzo poważnie, o tyle w mediach społecznościowych zdjęcia wywołały przede wszystkim ironiczne i sceptyczne komentarze.

Internauci są bezlitośni dla teorii badaczy, wskazując na znacznie bardziej prozaiczne wyjaśnienie. Uważają, że to po prostu był nagi mężczyzna.

Wybrane dla Ciebie