Korea Płn. odpowiada USA. "Nie ma najmniejszej zmiany"

Korea Północna zaostrza ton wobec Stanów Zjednoczonych. Władze w Pjongjangu zapowiedziały utrzymanie twardego kursu wobec Waszyngtonu i wykluczyły możliwość dialogu. Jak podaje PAP, oskarżyły również USA o prowadzenie "wrogiej polityki".

Donald Trump, Kim Dzong Un Donald Trump, Kim Dzong Un
Źródło zdjęć: © Getty Images | Handout
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • MSZ Korei Płn. deklaruje utrzymanie bezkompromisowej polityki wobec USA.
  • Pjongjang sprzeciwia się żądaniom pełnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.
  • Reżim krytykuje ćwiczenia Freedom Edge 2026 z udziałem USA, Japonii i Korei Płd.

Oświadczenie północnokoreańskiego MSZ opublikowała oficjalna agencja KCNA. Jak podaje PAP, rzecznik resortu stwierdził, że "w polityce wobec Stanów Zjednoczonych, polegającej na reagowaniu najostrzejszym stanowiskiem do samego końca, nie ma najmniejszej zmiany".

Bezpośrednim impulsem do wydania komunikatu były słowa rzecznika Departamentu Stanu USA z 26 sierpnia. Waszyngton potwierdził wtedy, że nie zmienia swojej polityki wobec Korei Płn. i nadal dąży do pełnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Ten postulat Pjongjang ponownie odrzucił.


WIDEO
Ogłosili "stan wyjątkowy". Korea Południowa ćwiczy na wypadek nalotu


Freedom Edge 2026 pod krytyką Pjongjangu

Władze w Pjongjangu potępiły też planowane manewry Freedom Edge 2026. Według amerykańskiego wojska ćwiczenia wielodomenowe mają rozpocząć się 7, a zakończyć 11 września. W manewrach udział wziąć mają USA, Japonia i Korea Płd.

Przedstawiciel północnokoreańskiego MSZ podkreślił również, że zapisany w konstytucji status państwa nuklearnego pozostaje nienaruszalny. W ocenie resortu rozbudowa potencjału jądrowego to "najbardziej odpowiedzialny i prawidłowy wybór" dla utrzymania pokoju i bezpieczeństwa w regionie.

Donald Trump sygnalizował gotowość do rozmów

Jak zauważa agencja Yonhap, taki przekaz oddala perspektywę wznowienia rozmów między oboma krajami. Dzieje się tak mimo tego, że prezydent USA Donald Trump w ostatnim czasie sygnalizował gotowość do bilateralnych rozmów z Kim Dzong Unem oraz możliwość ograniczenia skali ćwiczeń z partnerami w Azji Wschodniej.

W komunikacie padła też ocena, że "oczekiwanie jakiejkolwiek deeskalacji napięć przy obecnym podejściu władz amerykańskich jest bezcelowe". Taka deklaracja oznacza, że Korea Płn. nie widzi dziś pola do ustępstw ani do powrotu do dialogu ze Stanami Zjednoczonymi.

Wybrane dla Ciebie