Zostali wezwani do pożaru pustostanu. "Halo, co ja wam powiedziałem"

Strażacy każdego dnia mierzą się z bardzo różnymi zgłoszeniami od drobnych interwencji po poważne pożary wymagające szybkiego działania. Tym funkcjonariusze z Piaseczna zostali wezwani do pożaru pustostanu.

Małgorzata Badur

Po przyjeździe na miejsce strażacy przystąpili do zabezpieczenia terenu i rozpoczęli akcję gaśniczą. Pożary opuszczonych budynków bywają szczególnie niebezpieczne, ponieważ często nie wiadomo, w jakim stanie znajduje się konstrukcja i czy wewnątrz ktoś przebywa.

Podczas gaszenia funkcjonariusze usłyszeli huk wystrzału.

O, strzela coś! - zauważył jeden ze stażaków.

W okolicach budynku strażacy założyli kręcącą się młodzież i zwrócili im uwagę, by natychmiast się oddalili, gdyż przebywanie w pobliżu miejsca pożaru jest niebezpieczne. Ciekawscy młodzi ludzie zignorowali prośbę funkcjonariuszy.

Jak przebiegała akcja i czy ktoś został poszkodowany? Tego dowiecie się, oglądając kolejny odcinek "Strażaków z sąsiedztwa".

Wybrane dla Ciebie