Mija 28 lat od chwili, gdy zakończono produkcję Żuka – najdłużej wytwarzanego samochodu w historii polskiej motoryzacji, którego powstało ponad pół miliona sztuk.
Ten kultowy pojazd dostawczy, eksportowany m.in. do państw bloku wschodniego oraz do Egiptu, przez wiele lat pełnił rolę solidnego "woła roboczego" w transporcie, rolnictwie i usługach. Do dziś pojedyncze egzemplarze można jeszcze spotkać na polskich drogach.
Żuk trafił na dobry czas - na czas, kiedy samochody dostawcze nie musiały być bezpieczne i komfortowe. Patrzono przede wszystkim na to, by były proste w budowie i łatwe w naprawie. Właśnie taki był Żuk. Wyprodukowaliśmy ponad pół miliona takich egzemplarzy. Były takie lata, że więcej Żuków sprzedawaliśmy za granicę niż dostarczaliśmy na teren kraju - powiedział PAP Jerzy Lemański z Narodowego Muzeum Techniki.
Wspomniał jednocześnie, że Żuki trafiały nawet do krajów Afryki.
Źródło artykułu: 