Tragiczna śmierć 30-latki podczas porodu. Szpital wydał oświadczenie
5 stycznia w Powiatowym Centrum Medycznym w Grójcu doszło do śmierci 30-letniej kobiety podczas planowego porodu. Sprawę wyjaśnia już Prokuratura Rejonowa w Grójcu, na podstawie zgłoszenia od męża zmarłej.
Na razie prokuratura niewiele ujawnia, jeśli chodzi o szczegóły zgonu pacjentki .- Ze względu na dobro śledztwa, zwłaszcza osób pokrzywdzonych, ale również personelu medycznego - powiedział TVN24 prokurator Krzysztof Sobechowicz
Oświadczenie w sprawie wydał także szpital, gdzie doszło do tragedii.
Protest rolników w Warszawie. Nagranie z Placu Defilad
W związku ze zgonem pacjentki, do którego doszło w dniu 5 stycznia 2026 r. na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu, informujemy, że dokumentacja medyczna dotycząca przedmiotowej sprawy została zabezpieczona i przekazana do Prokuratury Rejonowej w Grójcu. W szpitalu zostało również wszczęte wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Obecnie, w związku z prowadzonymi czynnościami przez Prokuraturę, szpital nie będzie udzielał dodatkowych informacji. Zapewniamy, że Powiatowe Centrum Medyczne w Grójcu w pełni współpracuje ze wszystkimi właściwymi instytucjami w celu rzetelnego i pełnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności tego bolesnego i tragicznego zdarzenia - przekazał o2.pl Zarząd Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu sp. z o.o.
Z nieoficjalnym informacji wynika, że 30-latka miała umrzeć po wykonanym cesarskim cięciu. Miała być także już matką 7-letniego chłopca. Wiadomo, że noworodek przyszedł na świat zdrowy.
Wiadomo już, że kobieta miała na imię Paula i była strażaczką w OSP Złotokłos. Koledzy ze straży pożarnej pożegnali ją na Facebooku.
Przypomnijmy, że to nie jedyna tragedia w ostatnim czasie w woj. mazowieckim, jeśli chodzi o śmierć ciężarnej. W Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA w Warszawie zmarła ciężarna pacjentka, której stan gwałtownie pogorszył się podczas rutynowego zabiegu operacyjnego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie. Według relacji przekazywanych przez służby, kobiecie podano maskę, która zamiast tlenu miała dostarczyć inny gaz medyczny. Sprawę bada już prokuratura. Do zdarzenia miało dojść na początku grudnia, a kobieta miała umrzeć 23 grudnia.