Tragiczny finał przeszczepu włosów w Turcji. "Stan się pogorszył"

Dramatyczne skutki zabiegu, do którego doszło w Stambule. 38-letni Brytyjczyk zmarł w trakcie operacji przeszczepu włosów w jednej z najpopularniejszych klinik w Turcji. Placówka medyczna twierdzi, że mężczyzna poczuł się źle na "etapie przygotowawczym". Sprawę badają tureckie i brytyjskie służby.

Tragiczny finał przeszczepu włosów  w TurcjiTragiczny finał przeszczepu włosów w Turcji
Źródło zdjęć: © Google Maps, Pixabay
Marcin Lewicki

38-letni obywatel Wielkiej Brytanii zmarł w wyniku zabiegu przeszczepu włosów. Brytyjczyk miał przejść operację w klinice CINIK w stambulskiej dzielnicy Besiktas. To jedna z najpopularniejszych tego typu placówek medycznych w Turcji. O sprawie pisze brytyjskie "Metro".

Władze kliniki tłumaczą, że mężczyzna poczuł się źle już na "etapie przygotowawczym". Pogorszenie stanu pacjenta miało być "niespodziewane". Według przedstawicieli placówki, nie doszło do rozpoczęcia właściwego etapu operacji 38-latka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Putin bierze Zachód na przeczekanie? Eskpert wskazuje jeden sukces

Przed zabiegiem przeprowadzono niezbędne testy i badania. Badania przeprowadzono pod nadzorem anestezjologa. Pacjent został dopuszczony do operacji. Jego stan nagle się pogorszył - poinformowały "Metro" władze kliniki w przesłanym redakcji oświadczeniu.

W wyniku nagłego pogorszenia stanu zdrowia, mężczyzna trafił na OIOM pobliskiego szpitala. Turecki kanał OdaTV donosi, że Brytyjczyk zmarł po kilku dniach walki o życie.

Sprawą zajmują się służby. Będzie śledztwo ws. operacji przeszczepu

Ciało mężczyzny zostało zbadane w tureckim Instytucie Medycyny Sądowej, a następnie zostało przekazane śledczym z Wielkiej Brytanii. Tureckie organy ścigania wszczęły śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci 38-latka.

Brytyjskie Biura Spraw Zagranicznych nadzoruje sprawę. Władze Wielkiej Brytanii wskazują, że rodzina zmarłego 38-latka ma ich pełne wsparcie.

Wspieramy rodzinę Brytyjczyka, który zmarł w Turcji i jesteśmy w kontakcie z lokalnymi władzami - przekazali przedstawiciele Biura Spraw Zagranicznych.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości