Tragiczny wypadek w Sosnowcu. Para spadła z balkonu. "Pęknięcia były zawsze"

Sosnowiec przed rokiem żył straszną tragedią. Małżeństwo spadło z balkonu. Pod nogami Sylwii i Roberta po prostu załamała się konstrukcja. Przeżył tylko mężczyzna, który przez wiele miesięcy walczył o dojście do zdrowia. - Chcieliśmy razem rzucić palenie... - mówi "Faktowi" ocalały z wypadku.

Małżeństwo spadło z balkonu przy ul. Czystej w Sosnowcu.
Źródło zdjęć: © Straż Pożarna w Sosnowcu
Mateusz Kaluga

To historia, która brzmi jak z horroru. We wrześniu ubiegłego roku w Sosnowcu przy ulicy Czystej, 50-letni Robert i 43-letnia Sylwia szykowali dzieci do wyjścia do szkoły. To był również wyjątkowy dzień dla rodziny, ponieważ 15-letni syn obchodził urodziny. Po godzinie 6 wyszli na balkon, by zapalić papierosa. Niestety, konstrukcja nagle runęła, a oni znaleźli się na ulicy.

Pani Sylwia zmarła w szpitalu podczas operacji. Miała wielonarządowe obrażenia. Jej mąż przez wiele miesięcy walczył o życie, był w śpiączce, miał wiele złamań z nogami, rękami i kręgosłupem włącznie. Teraz ma w sobie liczne śruby. Feralnego dnia nie pamięta.

Mówili mi, że wyszliśmy z Sylwią na balkon zapalić. Chcieliśmy razem rzucić palenie, nawet kupiliśmy tabletki, by się razem pilnować, ale to się już nie stanie - mówi pan Robert "Faktowi".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zapiekane naleśniki z serem. Przepis idealny na śniadanie lub obiad na słodko

Mężczyzna dodaje, że najpierw myślał, że miał wypadek samochody. O śmierci żony dowiedział się jeszcze w szpitalu. To było dla niego szokujące. Po wyjściu z lecznicy był na miejscu katastrofy, nie mógł powstrzymać łez.

Małżeństwo spadło z balkonu. "Mam wielki żal"

Jak dodaje "Fakt", prokuratura badająca sprawę orzekła, że balkon się oderwał, ponieważ był przeciążony wylewką, którą zrobił ktoś z lokatorów. Mężczyzna jednak zaprzecza doniesieniom. Twierdzi, że robił jedynie prace zabezpieczające posadzkę malując go farbą kauczukową przed sześcioma laty.

Pęknięcia były tam od zawsze. Na posadzce balkonowej i od spodu. Nawet pręty było widać. Zgłaszałem to niejeden raz - zdradza portalowi poszkodowany mężczyzna.

Sosnowiczanin wspomina również, że chciał dokonać remontu balkonu, ale nie otrzymał zgody administracji. Jedna z urzędniczek stwierdziła, że na razie nie ma pieniędzy w kasie na modernizację. Ma żal do siebie, ponieważ przez lata dokonał wielu zmian w mieszkaniu. Wymienił podłogi, instalacje, ściany.

Mam wielki żal do administracji budynku i do samego siebie... Mimo iż nie pozwolili mi tego robić, mogłem naprawić ten balkon. Może powinienem wynająć firmę, która by to zrobiła - dodaje w rozmowie z "Faktem".

Teraz mężczyzna osiedlił się w mieszkaniu otrzymanym od miasta. Inne balkony przy wspominanej kamienicy decyzją urzędu w Sosnowcu zostały ucięte. Poszkodowany w wypadku na grobie swojej żony jeszcze nie był, bo nie ma odwagi. Dobrą informacją jest fakt, że nie porusza się już na wózku inwalidzkim.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kolejne egzekucje w Iranie. Fala strachu w kraju
Kolejne egzekucje w Iranie. Fala strachu w kraju
Orędzie Donalda Trump. Padła deklaracja. Mówi o najbliższych tygodniach
Orędzie Donalda Trump. Padła deklaracja. Mówi o najbliższych tygodniach
Wyniki Lotto 01.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ksiądz Picur stanowczo o spowiedzi. W komentarzach burza
Ksiądz Picur stanowczo o spowiedzi. W komentarzach burza
Ryanair może wstrzymać loty. Prezes linii podał powód
Ryanair może wstrzymać loty. Prezes linii podał powód
Rozkład mszy w Głuszynie wzbudził emocje. Intencja: "O mądrość dla księdza"
Rozkład mszy w Głuszynie wzbudził emocje. Intencja: "O mądrość dla księdza"
Rekordowe połowy w Michigan. Najdłuższa ryba miała 121 cm
Rekordowe połowy w Michigan. Najdłuższa ryba miała 121 cm
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem