Tragiczny wypadek we wrocławskim zoo. Nie żyje Sam
Smutne doniesienia. W Małpiarni wrocławskiego zoo zginął najmłodszy samiec mangaby rudoczelnej, Sam.
Najważniejsze informacje
- Zginął najmłodszy samiec mangaby rudoczelnej we wrocławskim zoo po upadku z gałęzi.
- Małpiarnię czasowo zamknięto, by stado mogło pożegnać młode; obecnie obiekt działa normalnie.
- ZOO opisało zachowania żałobne w grupie mangab, podkreślając znaczenie tego procesu.
Sam, najmłodszy podopieczny Małpiarni, rozwijał się prawidłowo i był aktywnym towarzyszem zabaw swojego starszego o siedem dni brata, Froda, oraz trzyletniej siostry, Lei.
Do tragedii doszło najprawdopodobniej w wyniku utraty równowagi i upadku z gałęzi, po którym samiec uderzył w element wyposażenia wybiegu.
Małe małpy uczą się poprzez eksplorację i wspinanie, co niestety czasem kończy się upadkami. Po zdarzeniu małpiarnia była zamknięta dla zwiedzających, a mangaby przebywały jedynie w pomieszczeniu wewnętrznym, aby mogły w spokoju pożegnać swojego członka rodziny.
Nie chciał zostać w szpitalu. Usłyszał od lekarki: "chce pan umrzeć?"
Opiekunowie zaobserwowali u mangab zachowania, które można porównać do ludzkiej żałoby. Zwierzęta dotykały, wąchały i przytulały ciało Sama. Stado wyraźnie się uspokoiło, choć niektóre osobniki wydawały dźwięki świadczące o niepokoju.
Ten czas pozwolił małpom przejść przez proces pożegnania, zanim ponownie udostępniono budynek dla zwiedzających.
Samiec mangaby rudoczelnej jest imponującym przedstawicielem swojej grupy. Dorosły samiec może osiągać około 15 kg masy ciała, co czyni go wyraźnie większym od samic tej samej grupy oraz długość ciała od 50 do 70 cm, przy równie długim ogonie, który ułatwia balans podczas poruszania się w koronach drzew.
Charakterystyczne dla tego gatunku są jasne powieki oraz wydatne bokobrody, które nadają twarzy wyrazisty, niemal poważny wyraz – cechy, które łatwo zauważyć podczas obserwacji zwierząt w małpiarni.
Małpiarnia znów otwarta
Po okresie żałoby w Małpiarni przywrócono zwykły tryb zwiedzania. W komunikacie podziękowano odwiedzającym za wyrozumiałość: "Bardzo dziękujemy za zrozumienie naszej sytuacji" - przekazano. Ogród podkreślił też, że młode naczelne, ucząc się eksploracji, skakania i wspinania, narażone są na ryzyko upadków, choć każdy taki przypadek jest bardzo przykry z natury.