Trzęsienie ziemi w Wenezueli. Ludzie kopią gołymi rękami

Sytuacja po podwójnym trzęsieniu ziemi w północnej Wenezueli pogarsza się przez braki ratowników, sprzętu i paliwa. Jak wskazuje PAP, wolontariusze wciąż przeszukują gruzy prowizorycznymi narzędziami, a szpitale zmagają się z napływem rannych i przerwami w dostawach prądu.

Skutki podwójnego trzęsienia ziemi w WenezueliSkutki podwójnego trzęsienia ziemi w Wenezueli
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | Ronald Pena R
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W wielu miejscowościach po trzęsieniu ziemi pracuje tylko kilku strażaków, dlatego mieszkańcy sami szukają ocalałych w gruzach.
  • Media opisują przeciążone szpitale, braki leków i sprzętu oraz przypadki żądania opłat za transport karetką.
  • Przewodniczący parlamentu Jorge Rodriguez podał, że zginęło co najmniej 1450 osób, a 3150 zostało rannych; ONZ szacowała ponad 50 tys. zaginionych.

Kryzys po ubiegłotygodniowych wstrząsach w Wenezueli narasta, bo akcja ratunkowa nie nadąża za skalą zniszczeń. Jak relacjonuje Polska Agencja Prasowa (PAP), na miejscu brakuje ludzi do pracy w gruzach, a problemy ze sprzętem i paliwem utrudniają dojazdy oraz działania w terenie.

Niezależny dziennik "El Nacional" informuje, że mimo napływu pomocy z zagranicy liczba ratowników wciąż jest zbyt mała. W części dotkniętych wstrząsami miejscowości działa zaledwie kilku strażaków, a resztę pracy wykonują mieszkańcy i ochotnicy, często bez specjalistycznych narzędzi.

Chaos i kryzys gospodarczy. Jak bogactwo zniszczyło Wenezuelę

Problemy w akcjach ratunkowych w La Guaira

Wolontariusze apelują o pilne dostawy generatorów prądu, latarek, wody oraz narzędzi do cięcia betonowych konstrukcji. Dziennik odnotował też doniesienia, według których część rodzin oferowała pieniądze za odnalezienie i wydobycie ciał bliskich.

Z kolei portal El Plural opisywał kłopoty z koordynacją pomocy humanitarnej i konsekwencje zatkanych dróg. Tysiące wolontariuszy miało przybywać z Caracas z wodą, żywnością, lekami i sprzętem, ale jedyna trasa łącząca stolicę z La Guairą została zablokowana przez prywatne auta, ciężarówki z pomocą i ciężki sprzęt, co miało uniemożliwiać przejazd karetek i pojazdów ratowniczych.

Szpitale pod presją po trzęsieniu ziemi

Hiszpański dziennik "Diario de Santiago" zwracał uwagę, że jednym z najbardziej dotkniętych sektorów jest ochrona zdrowia. Napływ rannych przeciążył szpitale i ośrodki medyczne, które już wcześniej mierzyły się z niedoborem leków i personelu, zużytym sprzętem oraz ograniczoną przepustowością; El Plural dodawał, że w wielu placówkach rannych opatrywano na podłodze z powodu braku noszy, a część szpitali nie miała wystarczającego sprzętu chirurgicznego.

Bilans ofiar i skala zniszczeń

Rząd Wenezueli ogłosił stan La Guaira strefą zmilitaryzowaną i zezwolił na wstęp wyłącznie upoważnionemu personelowi; pojawiły się też informacje o napięciach między mieszkańcami a żołnierzami pilnującymi terenu. Przewodniczący parlamentu Jorge Rodriguez podał, że w wyniku trzęsień ziemi zginęło co najmniej 1450 osób, a 3150 jest rannych, przy obawach ekspertów, że bilans wzrośnie; ONZ szacowała liczbę zaginionych na ponad 50 tys., a wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5 miały uszkodzić lub całkowicie zawalić ponad 770 budynków. - Była to największa klęska żywiołowa w historii Wenezueli - zaznaczył Rodriguez.

Wybrane dla Ciebie