Do pierwszego ze zgłoszonych zdarzeń doszło w marcu br. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kępnie otrzymał wówczas meldunek o bezczelnej kradzieży w jednym z lokalnych sklepów. Trzech mężczyzn zapakowało do koszyków w sklepie Biedronka znaczne ilości kawy, po czym minęło linie kas bez płacenia, wsiadło do zaparkowanego w pobliżu samochodu i błyskawicznie odjechało z miejsca zdarzenia.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego z Kępna. Analiza nagrań z monitoringu oraz skrupulatne ustalenia operacyjne pozwoliły śledczym natrafić na ślad sprawców poza granicami powiatu.
Kryminalni udali się do Wrocławia, gdzie zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu wrocławskiego w wieku 20 i 21 lat. Zostali oni wytypowani jako podejrzani o serię kradzieży, do których dochodziło w marcu na terenie Kępna oraz sąsiedniego Ostrzeszowa.
WIDEOSceny w piekarni. 31-latek nagrany. Ręce opadają
To jednak nie był koniec pracy policjantów. W toku dalszych czynności kępińscy śledczy ustalili tożsamość trzeciego ze wspólników. Okazał się nim 33-letni Wrocławianin. Jak się okazało, mężczyzna zdążył już trafić za kratki za wcześniej popełnione przestępstwa i obecnie przebywa w zakładzie karnym.
Kawa i chemia za dziesiątki tysięcy złotych
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu, a ich proceder miał charakter zorganizowany. Głównym celem złodziei były markowe kawy oraz droższe artykuły chemiczne i gospodarcze, które łatwo spieniężyć na czarnym rynku.
Łącznie szajka usłyszała 5 zarzutów kradzieży, a ogólna wartość strat poniesionych przez placówki handlowe została oszacowana na ponad 22 tysiące złotych.
Decyzją prokuratora wobec zatrzymanych 20-latka i 21-latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. O dalszym losie całej trójki zadecyduje sąd. Za kradzież z włamaniem i seryjne kradzieże mienia kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.