Turyści poczęstowali ich ciastem. Tak zaczął się dramat Polaków

Takie sytuacje nie zdarzają się często. Ratownicy Horskiej Zachrannej Służby ze Słowacji pomogli w sobotę czwórce Polaków, którzy podczas wycieczki w góry Wielkiej Fatry zatruli się... grzybkami halucynogennymi. Medycy udzielili im pierwszej pomocy, a następnie samochodem terenowym HZS przewieźli Polaków do szpitala w Bańskiej Bystrzycy.

.Naćpano polskich turyści. Najedli się halucynogennych grzybków
Źródło zdjęć: © Twitter

Ratownicy górscy ze Słowacji musieli ratować grupę turystów z Polski. Jednak powodem interwencji nie był fakt, że zlekceważyli pogodę lub nie założyli odpowiedniego ubrania w górach. Czteroosobowa grupa zjadła po drodze grzyby halucynogenne, które wraz z ciastami zostały im podane przez inną grupę turystów.

W drodze do hotelu zjedli halucynogenne grzyby. Wraz z ciastami dostali je od innej grupy turystów, których spotkali podczas wędrówki do Kralovej Studni - poinformowali w mediach społecznościowych słowaccy ratownicy Horskiej Zachrannej Sluzby.

Polacy byli wyraźnie pobudzeni i zdezorientowali. Mieli mdłości i tracili kontakt z rzeczywistością. Słowaccy ratownicy udzielili im pierwszej pomocy medycznej i przewieźli wszystkich pojazdem terenowym HZS do szpitala w Bańskiej Bystrzycy, gdzie będą kontynuować leczenie.

Grzyby halucynogenne. Niebezpieczne dla zdrowia

Według fachowców grzybki stają się potężnym zagrożeniem. Są bardzo tanie, a kiedy sami je zbieramy - wręcz darmowe. Zbieracze robią zwykle zapas na kilka miesięcy, ususzone grzybki zachowują bowiem swe właściwości. Bez problemu może je też kupić.

Dusili Popławską na planie foliową torbą. "To są niebezpieczne sceny"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie