Uciekł z Korei Północnej. Ostrzega polskich turystów

Yeongnam Eom, były żołnierz północnokoreańskiej armii, w rozmowie z "Faktem" opowiada o niebezpieczeństwach, jakie mogą spotkać polskich turystów w Korei Północnej oraz o tym, jak jego rodacy postrzegają Polskę.

.Uciekł z Korei Północnej. Ostrzega polskich turystów
Źródło zdjęć: © Getty Images, YouTube
Jakub Artych

Były żołnierz Korei Północnej Yeongnam Eom, który od ponad 15 lat mieszka poza ojczyzną, ujawnił w rozmowie z "Faktem" brutalne realia życia w armii Kima Dzong Una. Eom, który uciekł z Korei Północnej w 2010 roku, współpracuje z organizacją Freedom Speakers International skupiającą uciekinierów z tego kraju.

Według Yeongnama Eoma, mieszkańcy Korei Północnej niewiele wiedzą o Polsce. Wyjątkiem jest starsze pokolenie pamiętające czasy komunizmu.

Mieliśmy dobre relacje między rządem Polski a Korei Północnej w czasach komunizmu. Starsi ludzie mogli mieć trochę wiedzy o Polsce - powiedział w rozmowie z "Faktem".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Były żołnierz podzielił się także anegdotą z dzieciństwa. - Kiedy byłem dzieckiem, mój ojciec dostał prezent od firmy, gdzie bardzo ciężko pracował. Reżim północnokoreański podarował mu telewizor. Mój ojciec powiedział, że dostał telewizor z Polski - przyznał.

Eom wyjaśnił, dlaczego większość mieszkańców Korei Północnej nie zna Polski. - Reżim prześladuje ludzi, którzy starają się uzyskać informacje spoza Korei Północnej, nawet z krajów takich jak Rosja czy Chiny. Starają się zablokować wszelkie informacje spoza Korei Północnej - tłumaczył.

Dla Polaków planujących wyjazd do Korei Północnej Eom ma ważne rady. - Po pierwsze, nie próbujcie przeprowadzać rozmów z normalnymi ludźmi. To będzie niebezpieczne. Po drugie, jeśli pojedziecie do Korei Północnej i zobaczycie tę samą sytuację, nie wierzcie, że jest prawdziwa - dodaje.

Były żołnierz opowiedział także o trudach codziennego życia w Korei Północnej. - Jest duża różnica między stolicą a prowincją. Kiedy byłem żołnierzem w Pjongjangu przez ponad pięć lat, reżim dawał nam ryż, trzy piwa i czasami mięso wieprzowe. Żołnierze służący poza stolicą nie mają zbyt wiele do jedzenia. Muszą zadbać sami o siebie - analizuje.

15 lat poza Koreą Północną

Yeongnam Eom uciekł z Korei Północnej w 2010 roku po dziesięciu latach służby w wojsku. Współpracuje z organizacją Freedom Speakers International, która skupia uciekinierów z tego kraju.

W maju odwiedził Polskę z okazji Warszawskich Targów Książki, gdzie zorganizował happening przed ambasadą Korei Północnej, wzywając żołnierzy walczących w Ukrainie "do ucieczki do wolności".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Opuściła auto, koła się kręciły. "Mogę parkować, gdzie mi się podoba"
Opuściła auto, koła się kręciły. "Mogę parkować, gdzie mi się podoba"
Tragiczny wybuch na ogródkach działkowych w Kępnie. 68-latek nie żyje
Tragiczny wybuch na ogródkach działkowych w Kępnie. 68-latek nie żyje
Brunatna ciecz w rowie. Zakłady mięsne ukarane
Brunatna ciecz w rowie. Zakłady mięsne ukarane
Pomoc z Watykanu dla Ukrainy. Generatory prądu w drodze
Pomoc z Watykanu dla Ukrainy. Generatory prądu w drodze
Sanepid sprawdza szpitale. Chodzi o nieszczepione noworodki
Sanepid sprawdza szpitale. Chodzi o nieszczepione noworodki
"Nie okazujcie Maxwell łagodności". Apel osób, które przeżyły ataki Epsteina
"Nie okazujcie Maxwell łagodności". Apel osób, które przeżyły ataki Epsteina
Po 20 latach muszą płacić za parking. Mieszkańcy nie kryją oburzenia
Po 20 latach muszą płacić za parking. Mieszkańcy nie kryją oburzenia
Ghislaine Maxwell  powoła się na Piątą Poprawkę ws. Epsteina. Prawnik przemówił
Ghislaine Maxwell powoła się na Piątą Poprawkę ws. Epsteina. Prawnik przemówił
Kontrola w piekarni i hurtowni warzyw. Zatrzymano 30 osób
Kontrola w piekarni i hurtowni warzyw. Zatrzymano 30 osób
Rolnik z Wielkopolski sprzedaje za 1 zł. Wysyłka na całą Polskę
Rolnik z Wielkopolski sprzedaje za 1 zł. Wysyłka na całą Polskę
Szwajcarka skazana. Wszystko przez różowy pistolet na wodę
Szwajcarka skazana. Wszystko przez różowy pistolet na wodę
Starcia w Australii. Policja musiała użyć gazu pieprzowego
Starcia w Australii. Policja musiała użyć gazu pieprzowego