Ukradli Citroena, uszkodzili BMW i drogę. W środku auta zrobili śniadanie

Właściciel skradzionego Citroena Berlingo nie spodziewał się takiego widoku. Gdy odnalazł swoje auto w Puszczykowie pod Poznaniem, w środku siedziało trzech podejrzanych mężczyzn. Zamiast uciekać, spokojnie jedli śniadanie. Chwilę później na miejscu pojawiła się policja.

.Ukradli Citroena, uszkodzili BMW i drogę. W środku auta zrobili śniadanie
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Zatrzymani to mężczyźni w wieku 48, 50 i 40 lat, podejrzani o kradzież Citroena Berlingo.
  • Podczas ucieczki mieli uszkodzić BMW blokujące wyjazd oraz zniszczyć nawierzchnię drogi w Puszczykowie.
  • 48-latek miał cofnięte uprawnienia do kierowania, a policjanci pobrali mu krew do badań pod kątem alkoholu.

Nietypowy finał miała kradzież samochodu w Puszczykowie pod Poznaniem. Właściciel skradzionego Citroena Berlingo razem z synem odnalazł swoje auto zaledwie kilkadziesiąt minut po zgłoszeniu. Gdy podeszli do pojazdu, zobaczyli w środku trzech mężczyzn, którzy zamiast uciekać, spokojnie jedli śniadanie.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 29 lipca, około godz. 6:20. Po zgłoszeniu na miejsce pojechali policjanci z kilku pobliskich miejscowości. Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby. Sprawa dotyczy kradzieży samochodu, który tego samego ranka zniknął sprzed domu właściciela. Mężczyzna zauważył, że jego auta nie ma, około godz. 5.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że Citroen Berlingo był otwarty, a w środku pozostawiono kluczyki. Choć samochód był zastawiony innym pojazdem, sprawcy mieli wydostać się z posesji, uszkadzając przy tym stojące obok BMW. W czasie jazdy skradzione auto zaczęło się rozpadać.


WIDEO
Stadion odleciał. Ogłuszający doping w Katowicach [WIDEO]


Jak przekazują policjanci, samochód został poważnie uszkodzony – odpadło m.in. koło i część przedniego zderzaka. Jazda w takim stanie doprowadziła również do zniszczenia nawierzchni drogi w Puszczykowie. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu, przeprowadzili oględziny pojazdu i wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy.

Zarzuty i możliwe kolejne konsekwencje

Śledczy ustalili, że za kierownicą skradzionego Citroena Berlingo siedział 48-latek, któremu towarzyszyli mężczyźni w wieku 50 i 40 lat. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że kierowca nie miał prawa prowadzić samochodu, ponieważ wcześniej cofnięto mu uprawnienia.

Policjanci wyczuli od 48-latka woń alkoholu. Mężczyźnie pobrano krew do badań laboratoryjnych, które mają wykazać, czy prowadził pojazd pod wpływem alkoholu.

Cała trójka usłyszała zarzut kradzieży samochodu, a 40-latek odpowie dodatkowo w warunkach recydywy. Z kolei 48-latek usłyszał także zarzut prowadzenia pojazdu mimo cofniętych uprawnień.

Podejrzanym grozi do pięciu lat więzienia. Policjanci zapowiadają również skierowanie wniosków o ukaranie za zniszczenie drogi publicznej oraz uszkodzenie BMW. Jeśli badania potwierdzą obecność alkoholu w organizmie kierowcy, lista zarzutów może się jeszcze wydłużyć.

Wybrane dla Ciebie