USA atakuje, ale w Iranie nie wszyscy mają panikować

Izraelsko-amerykańska operacja miała uderzyć w cele w sercu Iranu. Niektórzy mieszkańcy Teheranu opisują korki, ciemność i wybuchy, ale też spontaniczne świętowanie. Jak sugeruje serwis N12, radość mieszkańców Teheranu ma wynikać wynika z tego, że mają nadzieję, iż jest to "ostatnia wojna".

Mimo ataku USA i Izraela, na ulicach Teheranu słychać radość.Mimo ataku USA i Izraela, na ulicach Teheranu słychać radość.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anadolu
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Mieszkańcy Teheranu relacjonują potężne wybuchy i chaos komunikacyjny po nocnych uderzeniach.
  • Część osób mówi o strachu i odcięciach prądu, inni opisują radosne reakcje na ulicach.
  • Relacje pojawiły się chwilę po rozpoczęciu operacji określanej jako "Ryk Lwa".

Pierwsze doniesienia z irańskiej stolicy opisują miasto sparaliżowane po serii eksplozji. Według relacji przytaczanych przez serwis N12, uderzenia nastąpiły wkrótce po rozpoczęciu operacji określanej jako "Ryk Lwa". W rozmowach ze wspomnianym źródłem irańscy rozmówcy mówią o dwóch miesiącach narastającego napięcia i represji wobec protestów, które poprzedziły tę noc. Trzeba podkreślić, że sam portal N12 jest medium sprzyjającym narracji Izraela.

Teheran nie tylko w panice po wybuchach. Na ulicach czuć ulgę?

Jednym z bohaterów relacji jest Hamid (imię zmienione), który pracuje w centrum stolicy. Opowiada o chwili, gdy potężne detonacje rozległy się w śródmieściu, a on zamknął biuro i pojechał odebrać syna ze szkoły. W jego słowach pobrzmiewa zarówno lęk, jak i ulga po tygodniach niepewności, które – jak twierdzi – przetoczyły się przez miasto wraz z brutalnym tłumieniem demonstracji.

Hamid kreśli też obraz ulic pełnych aut i ludzi, którzy nie wiedzą, co wydarzy się dalej. Jednocześnie opisuje zaskakujące sceny radości. "Ulice są bardzo zatłoczone, są ogromne korki, a ludzie boją się nieznanego" - relacjonuje. "Ale jednocześnie byli szczęśliwi. Widziałem wielu ludzi, którzy po prostu świętowali na ulicach mimo wybuchów" - dodaje.

"Zamknęli nas w firmie". Głos z miasta bez prądu

Głos zabiera też Sara, mieszkanka Teheranu. W rozmowie z N12 opisuje, jak jej zakład pracy odciął możliwość wyjścia, a mąż nie mógł do niej dojechać przez kompletnie zakorkowane ulice. Mówi o biegających po chodnikach mieszkańcach i przerwanych dostawach energii w dzielnicy, gdzie przebywała.

"W tej chwili zamknęli nas w firmie, a mąż chciał po mnie przyjechać, ale nie dał rady. Ulice są ekstremalnie zatłoczone, ludzie po prostu biegną ulicami. Prąd w okolicy został odcięty" - mówi. "Czuję, że zaraz dostanę ataku serca, wszystkie rodziny dzwonią do bliskich. Linie są bardzo przeciążone i modlimy się tylko, żeby Chamenei umarł. Nawet jeśli później my umrzemy - to już nie ma znaczenia" - dodaje.

W relacjach pojawia się także odniesienie do wystąpienia premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który – jak informuje N12 – miał bezpośrednio zwrócić się do społeczeństwa Iranu. W tym przekazie padło zapewnienie, że "pomoc nadeszła". Według rozmówców stacji, precyzyjne uderzenia w struktury Strażników Rewolucji i Basidż dodają części mieszkańców śmiałości do wyjścia na ulice mimo ryzyka.

Hamid nie kryje emocji, mówiąc o chwili, która – w jego ocenie – może zwiastować przełom. "Co można powiedzieć? Rozumiecie – to zwycięstwo" - stwierdza. "Mam nadzieję, że to naprawdę będzie nasza ostatnia wojna. Chcemy tylko życia w godności" - podkreśla.

Władze Izraela i USA – jak podaje N12 – mają uważnie śledzić doniesienia o możliwych wystąpieniach wewnątrz Iranu po nocnych uderzeniach. Sygnały radości płynące z Teheranu, mimo realnego zagrożenia, są interpretowane jako oznaka bezprecedensowego kryzysu zaufania wobec władz w Teheranie.

Wybrane dla Ciebie
Brał udział w negocjacjach USA i Iranu. Zamieścił wpis po ataku
Brał udział w negocjacjach USA i Iranu. Zamieścił wpis po ataku
Pocisk spadł na dom. Dramatyczne nagranie z Ammanu
Pocisk spadł na dom. Dramatyczne nagranie z Ammanu
Ma ciocię w Iranie. Rozmawiały o poranku. Padły ważne słowa
Ma ciocię w Iranie. Rozmawiały o poranku. Padły ważne słowa
Padał deszcz i było ślisko. Spójrzcie na BMW
Padał deszcz i było ślisko. Spójrzcie na BMW
Mogą mieć 45 tys. lat. Sensacyjne odkrycie w niemieckich jaskiniach
Mogą mieć 45 tys. lat. Sensacyjne odkrycie w niemieckich jaskiniach
"Popieramy działania USA". Wpis obiega sieć
"Popieramy działania USA". Wpis obiega sieć
Szeroko zakrojona mobilizacja. Zdecydowany ruch Izraela
Szeroko zakrojona mobilizacja. Zdecydowany ruch Izraela
Atak na Iran. Współpracownik Putina reaguje. Oto co sądzi Miedwiediew
Atak na Iran. Współpracownik Putina reaguje. Oto co sądzi Miedwiediew
Ostra reakcja po ataku na Iran. Premier mówi, na co się nie zgodzi
Ostra reakcja po ataku na Iran. Premier mówi, na co się nie zgodzi
Atak Izraela i USA na Iran. Indie ostrzegają obywateli
Atak Izraela i USA na Iran. Indie ostrzegają obywateli
Zmienna pogoda na przełomie lutego i marca
Zmienna pogoda na przełomie lutego i marca
Leśnik aż chwycił za telefon. Prowadziła konia na smyczy
Leśnik aż chwycił za telefon. Prowadziła konia na smyczy