USA. Demonstranci obalili posąg generała wojsk Konfederacji

W całych Stanach Zjednoczonych trwają demonstracje po śmierci George'a Floyda. Uczestnicy protestów w Richmond na początku zachowywali się pokojowo, jednak z czasem doszło do licznych incydentów chuligańskich. W Monroe Park obalono posąg upamiętniający generała Konfederacji.

Pomnik Williamsa Cartera Wickhama stał w Monroe Park w Richmond w stanie Wirginia
Źródło zdjęć: © screen z WTVR CBS 6 News
Ewelina Kolecka

W sprawie zabrała głos rzeczniczka policji z Richmond. Policjantka potwierdziła, że posąg stojący w Monroe Park został ściągnięty z postumentu przez niewielką grupę uczestników protestów.

Protesty w USA. Dlaczego demonstranci obalili pomnik generała Konfederacji?

Pomnik generała Konfederacji Williamsa Cartera Wickhama od dawna budził kontrowersje wśród mieszkańców Richmond. Według ustaleń "Fox News" od 2017 roku potomkowie Wickhama domagali się usunięcia obiektu z Monroe Park.

Społeczność zaczęła domagać się usunięcia pomników generałów konfederacji po serii ataków w 2015 i 2017 roku. Doszło wówczas do masowych strzelanin na tle rasistowskim, których sprawcy identyfikowali się jako wyznawcy białej supremacji.

Na razie nie wiadomo, czy pomnik został trwale uszkodzony. Jak podaje "Richmond Times-Dispatch", nieznani sprawcy nie tylko obalili obiekt, lecz także opryskali sprejem, a jedna z osób oddała na niego mocz. W sprawie nie doszło jeszcze do żadnych aresztowań.

Zobacz też: Kryzys w USA. Masowe protesty po śmierci George'a Floyda

Wybrane dla Ciebie