USA wyśle kolejnych żołnierzy na Bliski Wschód? Doniesienia amerykańskich mediów
Stany Zjednoczone przyspieszają wysłanie dodatkowych wojsk na Bliski Wschód. Nowa jednostka ekspedycyjna ma wyruszyć na misję już za trzy tygodnie.
Najważniejsze informacje
- Pentagon zdecydował o wysłaniu 2,5 tys. żołnierzy na Bliski Wschód.
- Główne siły będą przemieszczały się na okręt desantowy USS Boxer.
- Misja jest przyspieszana o trzy tygodnie przed planowanym terminem.
Pentagon postanowił wysłać dodatkowe siły na Bliski Wschód. W skład nowej misji wejdą trzy okręty wojenne oraz kompania piechoty morskiej licząca 2,5 tys. żołnierzy. O tym ruchu poinformowały agencje Reuters i AP, wskazując, że wojska ruszą już za trzy tygodnie, a nie zgodnie z pierwotnym planem.
Według informacji medialnych, na Bliski Wschód wypłynie okręt desantowy USS Boxer, wspierany przez dwa inne okręty. Na ich pokładzie znajdują się myśliwce F-35, pociski rakietowe oraz łodzie desantowe. Relację na ten temat przedstawił PAP, który podkreśla, że siły te wyruszą z Kalifornii, a jednostka stacjonuje w Camp Pendleton.
Trump szantażuje sojuszników, a Polska milczy. "To błąd"
Niepewności wokół przyszłych działań
Chociaż nie jest jasno określone, jakie będą konkretne zadania tych sił, wstępne doniesienia sugerują możliwość zajęcia irańskiej wyspy Chark lub użycia wojsk w rejonie Zatoki Perskiej. Jak wskazuje portal Axios, ich celem byłoby potencjalne zablokowanie eksportu ropy przez Iran.
W kontekście tych działań warto zauważyć, że prezydent USA Donald Trump zaprzeczył, jakoby planował wysłać dodatkowe wojska. - Nie, nigdzie nie wysyłam wojsk. Gdybym wysyłał, na pewno bym ci nie powiedział, ale nie wysyłam wojsk - oświadczył prezydent Trump.
Niewątpliwie decyzje te związane są z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie, gdzie strategiczne znaczenie Cieśniny Ormuz wciąż przyciąga międzynarodową uwagę. Wysunięcie sił USA może wpłynąć na dynamikę regionalną i relacje z Iranem.