Uznali go za wymarłego. Wrócił do natury. Naukowcy dokonali niemożliwego
Poecilozonites bermudensis, niewielki ślimak z Bermudów, przez długie lata uznawany był za wymarłego. Populacja tych mięczaków zniknęła z naturalnego środowiska, co potwierdzały prowadzone przez lata obserwacje naukowców. Przełom nastąpił niespodziewanie, gdy ostatnie okazy znaleziono tuż obok klimatyzatora, gdzie ukrywały się i przeżyły dzięki wodzie kapiącej z urządzenia. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Najważniejsze informacje
- Gatunek Poecilozonites bermudensis został odnaleziony przy klimatyzatorze.
- Dzięki międzynarodowej akcji liczebność ślimaków przekroczyła 100 tys.
- Bermudzki ślimak ponownie zadomowił się w naturalnych siedliskach.
Ratujący ślimaki – sojusz naukowców i rządu
Odkrycie przyniosło natychmiastową reakcję władz Bermudów i wsparcie specjalistów z Chester Zoo w Wielkiej Brytanii. Z kilku uratowanych osobników rozpoczęto trudny program hodowlany. Naukowcy musieli od podstaw stworzyć środowisko sprzyjające rozrodowi, dbając o wilgotność i temperaturę. Wysiłek szybko się opłacił – w specjalnie zaprojektowanych pojemnikach ślimaki zaczęły się rozmnażać w imponującym tempie.
Wzięli wykrywacz i poszli zimą do lasu szukać skarbów. Wykopali prawdziwy "rodzynek"
Program reintrodukcji poprzedziły rygorystyczne badania, mające wykluczyć obecność pasożytów mogących zagrozić ekosystemowi Bermudów. Szczególną ostrożność zachowano przez wcześniejsze doświadczenia z inwazyjnym ślimakiem Euglandina rosea, który niemal całkowicie wytępił bermudzką populację.
Ślimak z klimatyzatora powraca do natury
Wypuszczanie ślimaków do środowiska naturalnego odbywało się stopniowo i pod stałym nadzorem. Każdego osobnika oznakowano i monitorowano ich adaptację do nowych warunków. "To rzadki dowód na to, że międzynarodowa współpraca może realnie zatrzymać, a nawet odwrócić proces wymierania" – podkreślili eksperci z Chester Zoo.
Po kilku miesiącach monitoringu eksperci oficjalnie ogłosili sukces: bermudzki ślimak na nowo zadomowił się w aż sześciu kluczowych rejonach archipelagu. Ten wyjątkowy przypadek potwierdza, że zaangażowanie naukowców i ogrodów zoologicznych, wsparte decyzją władz, może dać gatunkom kolejną szansę na przetrwanie.
Powrót bermudzkiego ślimaka do środowiska naturalnego uznawany jest za jeden z największych sukcesów we współczesnej ochronie przyrody. Uratowano nie tylko sam gatunek, ale i nadzieję na skuteczną walkę z kryzysem bioróżnorodności.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.
Źródło: national-geographic.pl