Straciła wszystko. Dramat Polki w Tajlandii
Wyjazd do Tajlandii szybko zamienił się w koszmar. Polska turystka Monika Cieślowska poinformowała na TikToku, że została okradziona. Jednocześnie ujawniła, jak poradziła sobie z tym problemem.
Nie tak wyjazd do Tajlandii wyobrażała sobie Monika Cieślowska. Polską turystkę spotkała bardzo nieprzyjemna sytuacja - została okradziona. Sprawcy zabrali jej m.in. paszport, pieniądze oraz karty bankomatowe.
Czego później doświadczyła Polka? Za pośrednictwem TikToka przekazała, jak została potraktowana.
Pozbądźcie się jakiejkolwiek nadziei, że kogokolwiek wasz osobisty dramat zainteresuje. Jeśli nie jest to wasza rodzina lub przyjaciele, to nikogo nie interesuje - ani policji, ani konsulatu. Im szybciej to do was dotrze, tym łatwiej. Im będziemy mieli mniejsze oczekiwania względem czyjegoś zachowania, tym mniej będzie bolało - wyznała, cytowana przez Onet.
Policjanci - według jej relacji - również nie byli zbyt pomocni. - Mimo że ukradli mi wszystkie pieniądze, karty bankomatowe i paszport, powiedzieli mi, że teraz nie będą tego szukać, bo są zajęci, mimo iż podałam miejsce, gdzie mnie okradziono - wyznała.
Tyle kosztuje paszport tymczasowy
W takiej sytuacji konieczne jest wyrobienie zdjęcia do nowego paszportu oraz umówienie wizyty w konsulacie. Rejestracja, co istotne, odbywa się wyłącznie przez internet.
Jeśli dodatkowo ukradną wam telefon, to nie wiem, jak macie się zarejestrować na spotkanie. Bo jeśli pójdziecie do konsulatu, to nie macie z kim porozmawiać. Dopóki nie macie zarejestrowanej wizyty online, nie zostaniecie przyjęci. Stoi tam - swoją drogą bardzo miły - ochroniarz, natomiast wpuszczać nie może - spostrzegła Polka.
Ujawniła poza tym, że paszport tymczasowy może zostać wydany od ręki pod warunkiem zapłacenia 3 350 batów (około 380 zł). Niższa opłata oznacza konieczność oczekiwania na dokument przez maksymalnie siedem dni. - Paszport jest ważny tylko do momentu powrotu do kraju - podsumowała Monika.