W takim stanie przyszedł na egzamin. Nie zdążył nawet stracić prawa jazdy

Ten egzamin na prawo jazdy jeszcze się dobrze nie rozpoczął, jak potencjalny kierowca wyleciał zza kółka z hukiem. Do nietypowej sytuacji doszło na placu manewrowym ZORD Koszalin. Od 40-latka, który pojawił się w tym miejscu, by zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii B, egzaminator wyczuł woń alkoholu. Natychmiast wezwał na miejsce policję.

Ten egzamin zakończył się jeszcze, zanim na dobre się rozpocząłTen egzamin zakończył się jeszcze, zanim na dobre się rozpoczął
Źródło zdjęć: © Pixabay

Podejrzenia egzaminatora potwierdziły się. 40-latek został przebadany alkomatem, który wykazał około promila alkoholu w organizmie. Na nagraniu, jakie zamieszczono na Facebooku, widać jak policjant rozmawia z egzaminatorem, który wezwał służby.

Odpowie za swój stan, choć nie miał prawa jazdy

Potencjalny kierowca prawa jazdy nie stracił - bo go nawet nie miał. Może go jednak czekać nawet trzy lata więzienia. To przez nowelizację przepisów, która weszła w życie w 2023 roku. Dzięki niej kierowcy, u których stwierdzono ponad 0,5 promila alkoholu we krwi, są traktowani jak przestępcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Podwyższenie wieku na prawo jazdy. Polacy o kontrowersyjnym pomyśle

Tymczasem ilość alkoholu, jaką miał w organizmie 40-latek nie tylko zaburza koordynację ruchową, ale też opóźnia reakcję i prowadzi do pogorszenia pamięci.

Na ponowne podejście do egzaminu mężczyzna jeszcze chwilę poczeka - nietrzeźwi kierowcy dostają zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od 3 do nawet 15 lat. W ustawie znajdziemy też wzmiankę o każe pieniężnej w wysokości od 5 do 60 tys. zł, jaka jest przekazywana na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Kolejny pijany na egzaminie

To już kolejny taki przypadek w ciągu tych wakacji. Poprzednio, dokładnie 13 lipca, w ręce szczecińskiej policji trafił 47-latek, który na egzamin przyszedł pod wpływem. Co ciekawe, mężczyzna zdążył zrobić jeden manewr na placu manewrowym. Całkiem nieźle poszło mu cofanie po łuku drogi. Wówczas do samochodu wsiadł egzaminator i wyczuł od mężczyzny woń alkoholu.

Z kolei w połowie kwietnia 30-latek z Małopolski usiłował zdać na prawo jazdy w WORD w Krośnie. Nawet bez problemu przeszedł część egzaminu na placu manewrowym, jednak woń alkoholu zdradziła go w momencie, gdy wyjeżdżał z egzaminatorem na ulice miasto. Jak się okazało - 30-latek już wcześniej stracił prawo jazdy właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu.

Wybrane dla Ciebie
Atak USA na Wenezuelę. Teraz Trump mówi o Putinie. Ostre słowa
Atak USA na Wenezuelę. Teraz Trump mówi o Putinie. Ostre słowa
Sojuszniczka Trumpa zabrała głos. Jasne stanowisko ws. Wenezueli
Sojuszniczka Trumpa zabrała głos. Jasne stanowisko ws. Wenezueli
Niesie się wideo z Tatr. Turyści ostrzegają się wzajemnie. "Nie ryzykujcie"
Niesie się wideo z Tatr. Turyści ostrzegają się wzajemnie. "Nie ryzykujcie"
Nagle wbiegły przed obiektyw. Ledwo je widać. Wideo trwa tylko minutę
Nagle wbiegły przed obiektyw. Ledwo je widać. Wideo trwa tylko minutę
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach