Wojna w Iranie korzystna dla Putina? Eksperci biją na alarm
Brytyjski dziennik "The Telegraph" ostrzega, że konflikt w Zatoce Perskiej odciąga Zachód od Ukrainy. Rosja może na tym zyskać finansowo i politycznie.
Najważniejsze informacje
- The Telegraph: drożejąca ropa i rozproszenie uwagi Zachodu sprzyjają Rosji.
- USA wyczerpują zapasy uzbrojenia, a część sankcji na rosyjską ropę została złagodzona.
- Kijów liczy na Europę, ale napotyka blokady, m.in. ze strony Węgier.
Nowa wojna w Zatoce Perskiej może zmienić priorytety krajów Zachodu i pogorszyć sytuację Ukrainy - napisano w analizie redakcyjnej dziennika "The Telegraph".
Jak podaje portal unian.ua, rosnące ceny ropy naftowej oraz decyzje dotyczące sankcji mogą stworzyć korzystne warunki dla Rosji.
Pomoc wojskowa USA dla Ukrainy już wcześniej była ograniczona, a teraz o te same zasoby konkurują również potrzeby związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie - czytamy.
Szarża strażaka OSP na drodze. Jest reakcja gminy. "Wyraził skruchę"
Dziennik zwraca uwagę, że broń, której Ukraina potrzebuje przeciw Rosji, trafia na Bliski Wschód do zwalczania irańskich dronów. Równocześnie droższa ropa zasila dochody Rosji, co poprawia jej zdolność finansowania wojny.
Jak wskazuje "The Telegraph", w kontekście możliwego zamknięcia Cieśniny Ormuz Stany Zjednoczone złagodziły ograniczenia, które wcześniej utrudniały Moskwie swobodny handel surowcem.
Wojna w Iranie korzystna dla Putina? Kijów ostrzega
W dniach 14–15 marca Wołodymyr Zełenski spotkał się w Paryżu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Podczas rozmów starał się zwrócić uwagę Europy na działania Rosji i plany Władimira Putina. Francja potwierdziła dalsze wsparcie dla Ukrainy, ale jednocześnie wysyła grupę okrętów do Zatoki Perskiej. To sprawia, że część uwagi państw Zachodu przenosi się na sytuację na Bliskim Wschodzie.
Brytyjski minister energii Ed Miliband zapewnił jednak, że Wielka Brytania nadal będzie wspierać Ukrainę. Podkreślił też, że nie ma mowy o łagodzeniu sankcji wobec Rosji. Jak powiedział: - Ważne, żebyśmy zachowali solidarność z narodem ukraińskim.
"The Telegraph" podkreśla, że wyczerpywane zapasy amerykańskiego uzbrojenia oraz pauza w pomocy z Waszyngtonu ograniczały dotąd możliwości NATO kupowania broni dla Ukrainy – teraz i ta furtka ma być zamknięta.
W analizie przypomniano też debatę w Europie o wykorzystaniu zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz armii ukraińskiej. Jednocześnie dziennik zauważa, że w USA priorytety polityczne przesuwają się, co zwiększa presję na europejskich sojuszników.
W grudniu Unia Europejska uzgodniła program kredytowy dla Ukrainy o wartości 90 mld euro. Jednak Węgry blokują uruchomienie tego mechanizmu. Budapeszt domaga się przywrócenia tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem "Przyjaźń".
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał te żądania szantażem. Pokazuje to, że spory polityczne wewnątrz Unii Europejskiej utrudniają przekazywanie pieniędzy dla Ukrainy w bardzo trudnym momencie.
W materiale przywołano także "The Washington Post", który ostrzega, że decyzja administracji Donalda Trumpa o zniesieniu sankcji USA na rosyjską ropę może podważyć czteroletnią politykę powstrzymywania Moskwy. Gazeta wskazuje, że zamknięcie przez Iran Cieśniny Ormuz realizuje dawny cel radykalnych rosyjskich urzędników: chaos na światowym rynku energii.