Putin ma nowe prawo w Rosji. "Element zastraszania"
Rosyjska komisja przyjęła projekt ustawy pozwalający Władimirowi Putinowi użyć wojska poza granicami kraju w "ochronie obywateli". Ekspert ds. Rosji Marcin Strzyżewski w rozmowie z "Faktem" ocenia, że to sygnał polityczny, a nie warunek do agresji.
Najważniejsze informacje
- Rosyjska komisja ustawodawcza zaakceptowała projekt dający Putinowi prawo do "eksterytorialnego" użycia sił zbrojnych.
- Marcin Strzyżewski wskazuje, że Kreml od lat ignoruje własne przepisy i używa prawa jako narzędzia presji.
- Zmiany mają przede wszystkim efekt psychologiczny – wpływają na nastroje w Europie i w samej Rosji.
Rosyjska komisja ustawodawcza zatwierdziła projekt ustawy, który przewiduje znaczące zmiany w prawie dotyczącym użycia sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Zgodnie z dokumentem przygotowanym przez Ministerstwo Obrony, prezydent Władimir Putin mógłby wysyłać rosyjskie wojska poza granice państwa w celu ochrony obywateli rosyjskich - w szczególności w sytuacjach, gdy są oni aresztowani, zatrzymani lub objęci postępowaniem karnym za granicą.
Do doniesień odniósł się dziennikarz i autor książek o Rosji oraz Białorusi Marcin Strzyżewski. Jak podaje "Fakt", ekspert podkreśla, że to ruch o znaczeniu głównie politycznym.
To, że oni teraz wprowadzają tego rodzaju zapisy, to jeden z elementów polityki zastraszania współczesnego rosyjskiego państwa. Jeśli będą chcieli napaść na państwa bałtyckie czy państwa Kaukazu, to abstrahując już od ich realnych możliwości technicznych, ludzkich i militarnych, po prostu to zrobią - podkreśla Strzyżewski.
Miał 16 lat i już kończył Harvard. "Stworzył" go ojciec. Nagle zniknął
Strzyżewski podkreśla, że w Rosji prawo często nie jest egzekwowane – zmiany umożliwiające użycie wojsk poza granicami kraju w praktyce nie ograniczają decyzji Kremla. Formalnie agresja jest przestępstwem, ale przepisy te nie powstrzymują działań militarnych.
Jak podkreśla, samo rozpoczęcie agresywnej wojny jest w rosyjskim prawodawstwie przestępstwem, karanym na mocy artykułu 353 kodeksu karnego pozbawieniem wolności od 7 do 15 lat.
Zdaniem Strzyżewskiego nowe regulacje mają przede wszystkim efekt polityczny i psychologiczny. Mogą wpływać na nastroje społeczne w Europie i poziom wsparcia dla Ukrainy, kształtując decyzje państw i opinii publicznej wobec konfliktu.
Jeśli wojna wybuchnie, to będzie prawdopodobnie oznaczało kolejną mobilizację, rekrutację na szerszą skalę i kolejne różne kaskadowe problemy dla społeczeństwa. Samo wprowadzenie takiego aktu prawnego to, do pewnego stopnia, jeśli chodzi o wewnętrzną publikę, próba ewentualnego przygotowania społeczeństwa na to, że taka wojna może nastąpić - dodaje ekspert "Faktu".
Rosyjska polityka często kieruje przekaz osobno do wewnętrznej i zewnętrznej publiczności. Decyzje wewnętrzne nie wymagają zmian prawnych, a działania dla zagranicy mają wywoływać reakcje i komentarze.
Unia Europejska a nowe prawo Rosji
Wprowadzenie tych przepisów jest odpowiedzią na inicjatywy Unii Europejskiej, które przewidują powołanie trybunału mającego osądzić rosyjskie działania w Ukrainie. Rosja oficjalnie nie uznaje jurysdykcji tego planowanego organu, a nowe prawo ma reagować na takie decyzje, które uznaje za sprzeczne z jej interesami.
Amerykański Instytut Badań nad Wojną zwraca uwagę, że Rosja już od dłuższego czasu przygotowuje się informacyjnie i psychologicznie do możliwego konfliktu z Zachodem.
Rosja weszła w fazę zero, tzn. buduje warunki informacyjne i psychologiczne do przygotowania społeczeństwa na możliwą wojnę z państwami NATO - wskazali analitycy.