Zamach w Rosji. Zapadły surowe wyroki
Czterech głównych sprawców zamachu w sali koncertowej Crocus City Hall pod Moskwą zostało skazanych na dożywotnie więzienie. Surowe kary usłyszało także kilkanaście innych osób oskarżonych o udział w przygotowaniu i wsparciu ataku.
Najważniejsze informacje
- Czterech wykonawców zamachu skazano na dożywocie oraz grzywny po 990 tys. rubli.
- Według doniesień, 11 pomocników odpowiedzialnych za transport broni także otrzymało dożywocie.
- Kolejna czwórka, która miała zapewnić auto i mieszkanie, dostała od 19 do 22 lat więzienia.
Okręgowy Sąd Wojskowy w Rosji ogłosił wyroki w sprawie ataku na salę koncertową Crocus City Hall. Na ławie oskarżonych zasiadło łącznie 19 osób.
Jak informuje rosyjski portal śledczy The Insider, czterej bezpośredni wykonawcy zamachu - Dalerdżon Mirzojew, Saidakrami Radżabalizoda, Szamsidin Fariduni oraz Muhammadsobir Fajzow - zostali skazani na dożywotnie pozbawienie wolności.
Według doniesień część kary mają odbywać w więzieniu, a pozostałą część w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Pozostali oskarżeni również usłyszeli wyroki w związku ze sprawą ataku.
Co z żołnierzami po wojnie? Rosja może ich wysłać na Białoruś
Sąd nałożył na każdego z czterech sprawców również grzywnę w wysokości 990 tys. rubli (46 tysięcy złotych). Media informowały wcześniej, że prokuratura wnioskowała o dożywocie dla 15 osób. Z ustaleń wynika, że 11 pomocników, którzy mieli odpowiadać za przewóz broni, również skazano na dożywotnie więzienie.
Dodatkowo, cztery osoby, którym śledczy przypisali udostępnienie samochodu i mieszkania napastnikom, otrzymały kary od 19 do 22 lat pozbawienia wolności.
Zamach na Crocus City Hall był jednym z najtragiczniejszych ataków terrorystycznych w Rosji w ostatnich latach. Do wydarzenia doszło 22 marca 2024 roku w podmoskiewskim Krasnogorsku, tuż przed rozpoczęciem koncertu zespołu Picnic. Sala koncertowa była prawie całkowicie wypełniona widzami, gdy do budynku wtargnęła grupa uzbrojonych mężczyzn.
Napastnicy rozpoczęli strzelaninę do zgromadzonych ludzi, używając broni automatycznej. W trakcie ataku doszło również do eksplozji oraz pożaru, który szybko rozprzestrzenił się w budynku. Część osób zginęła od kul, a wiele ofiar udusiło się w wyniku zadymienia i pożaru.
W budynku panował chaos, ponieważ ludzie próbowali uciekać, szukać schronienia lub pomagać rannym. Dach obiektu częściowo się zawalił w wyniku pożaru.
W zamachu zginęło około 150 osób, a ponad 500 zostało rannych, co czyni go jednym z najkrwawszych ataków terrorystycznych w Rosji od wielu lat. Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia, jednak zostali później zatrzymani przez rosyjskie służby podczas próby ucieczki z kraju.
Kontrowersje wokół zatrzymań i śledztwa
Zatrzymanych doprowadzono do Basmańskiego Sądu w Moskwie z widocznymi śladami przemocy. Tego samego dnia w rosyjskich kanałach w serwisie Telegram rozpowszechniono nagrania, na których funkcjonariusze odcinają ucho jednemu z zatrzymanych i zmuszają go do jego zjedzenia.
Władze państwowe nie uznały tych działań za tortury. Komitet Śledczy poinformował w czerwcu ubiegłego roku o zakończeniu dochodzenia; w sprawie za pokrzywdzonych uznano ponad 2,3 tys. osób.