Wolne środy w sektorze publicznym. Sri Lanka szykuje się na braki paliwa
Lankijskie władze ogłosiły, że każda środa będzie dniem wolnym od pracy w instytucjach publicznych. Dodatkowy dzień wolny to reakcja na możliwe braki paliwa w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem.
Najważniejsze informacje
- Co środę nie będą pracować urzędy, szkoły i uniwersytety; wyjątkiem są szpitale i służby imigracyjne.
- Kierowcy otrzymają narodowy karnet paliwowy z limitami zakupów.
- Decyzja to reakcja na wzrost cen ropy po rozpoczęciu wojny USA i Izraela z Iranem.
Władze Sri Lanki zdecydowały się wprowadzić nietypowy środek mający na celu ograniczenie zużycia paliwa oraz przygotowanie kraju na ewentualne niedobory. Postanowiono, że każda środa będzie dniem wolnym od pracy dla pracowników sektora publicznego, w tym m.in. zatrudnionych w szkołach i na uniwersytetach. Z rozwiązania wyłączono instytucje kluczowe dla bezpieczeństwa i funkcjonowania państwa, takie jak szpitale oraz służby imigracyjne.
Władze przekazały, że początkowo rozważano wprowadzenie wolnych piątków, jednak zrezygnowano z tego pomysłu, aby uniknąć trzydniowego zamknięcia urzędów państwowych. Lankijskie władze postanowiły również wprowadzić "narodowy karnet paliwowy", który ogranicza ilość kupowanego paliwa.
Eksplozje w Iraku. Bronie Iranu i USA nagrane w akcji
Musimy przygotować się na najgorsze, ale mieć nadzieję na najlepsze - powiedział w poniedziałek prezydent Sri Lanki Anura Kumara Dissanayake na nadzwyczajnym spotkaniu z przedstawicielami władz.
Ropa drożeje, Azja odczuwa skutki
Problemy z paliwem w Azji wynikają z wojny USA i Izraela z Iranem, trwającej od 28 lutego. Konflikt spowodował gwałtowny wzrost cen ropy i wstrząsy na rynkach energii. Kluczową rolę odgrywa irańska blokada cieśniny Ormuz, przez którą przed konfliktem przepływała około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu. To wąskie gardło odpowiadało w ubiegłym roku za dużą część dostaw do państw azjatyckich.
Regionalna fala oszczędności
Kryzys energetyczny uderzył w cały region. Jak wskazuje PAP, do działań oszczędnościowych sięgają także Tajlandia, Bangladesz, Mjanma (Birma), Wietnam i Filipiny. Azja pozostaje największym importerem ropy, więc napięcia wokół Ormuzu szybko przekładają się na rachunki i stabilność dostaw. W tym kontekście wolne środy i limity na paliwo mają chronić podstawowe usługi i transport publiczny.
Źródło: PAP