Wpadka premiera Morawieckiego. Tego już nie da się wymazać z pamięci

W środę Mateusz Morawiecki spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Tematem ich rozmowy była sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Później premier wziął udział w konferencji prasowej, podczas której zaliczył sporą wpadkę.

Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Paryżu Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Paryżu
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada

Premier Mateusz Morawiecki odbywa serię spotkań z europejskimi przywódcami. Ma to związek z bardzo napiętą sytuacją na polsko-białoruskiej granicy.

W środę Morawiecki rozmawiał z Emmanuelem Macronem w Pałacu Elizejskim. Prezydent Francji miał wyrazić solidarność z Polską w związku z kryzysem na granicy.

Po spotkaniu premier wziął udział w specjalnej konferencji prasowej w Paryżu. Relacjonował, czego dotyczyła rozmowa z Macronem.

Wpadka Morawieckiego. Internauci mają używanie

W trakcie briefiengu Mateusz Morawiecki zaliczył wstydliwą językową wpadkę, którą zarejestrowały kamery. Internauci szybko ją wychwycili i nagrania obiegły sieć.

Również rozmawialiśmy o szczególnej broni rosyjskiej, jaką jest, niestety propaganda, szerzenie fake newsów, ataki hakerskie, srakerskie, cyberprzestrzępczość - powiedział premier.
Hakerskie na skrzynki. Srakerskie na jelita - napisał jeden z internautów.
Może chodzi o obrzucanie gównem? - skomentował inny.

Zobacz także: PE odmówił Morawieckiemu. Polityk PiS zniesmaczony

Wybrane dla Ciebie