Wprost przyznali się do wysadzenia tamy. "Trochę się przeliczyliśmy"
Źródło zdjęć: © Twitter
Za wybuchem na Kachowskiej Elektrowni Wodnej w obwodzie chersońskim stoją żołnierze 205. Oddzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych Rosji. O tym napisali sami wojskowi. Mówią, że w ten sposób próbowali powstrzymać kontrofensywę Ukraińców. O zaminowaniu tamy mówili jeszcze w październiku zeszłego roku.