Wybory na Węgrzech. Przebadali okręgi. Cios dla Orbana
Ośrodek badawczy 21 Kutatóközpont przeanalizował sytuację przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Okazuje się, że nawet tam, gdzie Viktor Orban wystawia znanych polityków Fideszu, prowadzą kandydaci TISZY Petera Magyara.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Według sondaży faworytem do zwycięstwa jest opozycyjna partia TISZA. W badaniu firmy Median partia ta uzyskała aż o 23 proc. większe poparcie niż Fidesz rządzącego od kilkunastu lat Victora Orbana. TISZA otrzymała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców. Tymczasem partia obecnego premiera cieszy się zaufaniem 35 proc. zadeklarowanych wyborców.
Jak donosi portal 24.hu, ośrodek badawczy 21 Kutatóközpont przeanalizował sytuację w niektórych okręgach wyborczych. Wniosek? Okazuje się, że nawet tam, gdzie do wyborów są wystawiani znani politycy Fideszu, będący w parlamencie od lat, w sondażach prowadzą kandydaci z partii Petera Magyara.
Dla przykładu - w okręgu obejmującym Pecz na południu Węgier kandydat TISZY, Áron Kovács, prowadzi przed kandydatem Fideszu Péterem Hoppálem, który zasiada w Zgromadzeniu Narodowym (jednoizbowym parlamencie na Węgrzech) od 2010 roku. W jednym z okręgów obejmujących południową część Budapesztu, z którego pochodzi poseł Fideszu Zoltan Bona, prowadzi kandydatka Tiszy, Zita Bilisics. Ma ona 47 proc. poparcia przy 39 proc. głosów dla polityka z partii rządzącej.
Zasiadający od kilku kadencji w węgierskim parlamencie Gábor Törő (Fidesz) z Szekesfehervaru ma stratę 11 punktów do kandydata Tiszy, Mihálya Boricsa. Róbert Zsigó (Fidesz), który w 2022 roku wygrał z przewagą 25 proc. nad konkurencją w okręgu Baja i nie poniósł w nim porażki od 1998 roku, teraz traci nawet 4 proc. do kandydata TISZY - Bence Csontosa.
Według ekspertów fakt, że znane lokalnie postaci przegrywają nawet z mniej znaną konkurencją z partii TISZA, wskazuje, że Węgrzy po prostu domagają się zmiany. Czy sondaże okażą się prorocze? To okaże się za kilkanaście dni.