Wypadek w drodze na pielgrzymkę. Szykują mszę w intencji księdza
W Bodzewie (woj. wielkopolskie) doszło do groźnego wypadku bryczki jadącej w kierunku Świętej Góry na V Pielgrzymkę Konną i Zaprzęgów Konnych. Jak informuje lokalny portal gostyn24.pl, 53-letni woźnica będący księdzem został ranny i trafił do szpitala w Puszczykowie.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 6 czerwca, ok. godz. 13.50. Według wstępnych informacji przekazywanych na miejscu, bryczką podróżowały trzy osoby: mężczyzna i dwie kobiety. Zaprzęg miał poruszać się w stronę Świętej Góry, gdzie zaplanowano V Pielgrzymkę Konną i Zaprzęgów Konnych - podaje gostyn24.pl.
Z ustaleń wynika, że do wypadku doszło podczas wymijania bryczki z ciągnikiem rolniczym. Wtedy koń ciągnący zaprzęg miał się spłoszyć, a pojazd przewrócił się na bok przygniatając mężczyznę. Zwierzę miało również ciągnąć 53-latka przez kilkadziesiąt metrów.
Dwie kobiety zdążyły wcześniej opuścić bryczkę. Woźnica znalazł się jednak pod zaprzęgiem. Koń przeciągnął mężczyznę przez kilkadziesiąt minut. Z informacji gostyn24.pl wynika, że poszkodowanym jest ksiądz proboszcz Sławomir Ruks z parafii w Chwałkowie.
Lekarz, który zabierał poszkodowanego, stwierdził ogólne potłuczenia ciała oraz rozległe obrażenia powłok skórnych nóg, rąk i głowy. Dokładne obrażenia będą znane po badaniach. Prowadzimy czynności w kierunku wypadku drogowego - informuje gostyn24.pl, kom. Monika Curyk, oficer prasowy KPP w Gostyniu.
Parafia na swojej stronie internetowej w mediach społecznościowych poinformowała o specjalnej mszy - Koronce do Bożego Miłosierdzia i Różańcu - w intencji księdza. Początek w niedzielę o godz. 15. Na kilka dni przed wypadkiem proboszcz w sieci zapraszał na konną pielgrzymkę.
Na miejscu pracowały służby ratunkowe: straż pożarna, policja i zespół ratownictwa medycznego. Wezwano też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowanego do szpitala w Puszczykowie. Nie było możliwości wykonania badania stanu trzeźwości ofierze wypadku na miejscu zdarzenia.