Wyścig na S7 pod Gdańskiem. 19-latek z zarzutami

19-letni kierowca Audi RS6 usłyszał zarzut udziału w nielegalnym wyścigu na S7. Prokuratura zastosowała dozór policji i 10 tys. zł poręczenia.

Brał udział w nielegalnym wyścigu na S7. Usłyszał zarzutyBrał udział w nielegalnym wyścigu na S7. Usłyszał zarzuty
Źródło zdjęć: © Pomorska Policja
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim nadzoruje sprawę nielegalnego wyścigu na S7.
  • 19-latek z Audi RS6 usłyszał zarzut, nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień.
  • Zastosowano dozór policji i 10 tys. zł poręczenia; grozi mu do 5 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło wieczorem 26 lutego na odcinku S7 między Dworkiem a Przejazdowem pod Gdańskiem. Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku, dwa samochody brały udział w nielegalnym wyścigu, który zakończył się kolizją z innymi uczestnikami ruchu. Jak podaje PAP, nadzór nad postępowaniem prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim.

Zatrzymano jednego z kierowców, 19-letniego Polaka jadącego Audi RS6. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut udziału w nielegalnym wyścigu samochodowym. Do formalnego przedstawienia zarzutu doszło 28 lutego. Śledczy wskazują, że wyścig na drodze ekspresowej doprowadził do kolizji, w której ucierpieli inni uczestnicy ruchu.

Sceny pod komendą. Cała polska zobaczy, co zrobił kierowca w Suwałkach

Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przekazał PAP, że sprawa ma charakter karny i dotyczy zachowań stwarzających realne zagrożenie na drodze. To on opisał przebieg czynności: zatrzymanie kierowcy, doprowadzenie do prokuratury i zastosowanie środków zapobiegawczych. Na tym etapie nie podano szczegółów dotyczących drugiego pojazdu.

Dozór policji i poręczenie majątkowe

Wobec 19-latka zastosowano dozór policji oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Taki pakiet środków ma zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania i zapewnić dostępność podejrzanego dla organów ścigania. Zgodnie z informacjami PAP, młodemu kierowcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Podejrzany nie przyznał się do winy. Skorzystał też z prawa do odmowy składania wyjaśnień podczas czynności w prokuraturze. Decyzje procesowe w tej sprawie, w tym ewentualne dalsze środki czy zarzuty, będą zależeć od wyników zbieranych dowodów i ustaleń dotyczących przebiegu zdarzenia na S7 między Dworkiem a Przejazdowem.

Kolizja po wyścigu. Co ustalili śledczy

Według komunikatów śledczych, nielegalny wyścig dwóch aut na S7 zakończył się kolizją z innymi uczestnikami ruchu. Prokuratura nie podała liczby uszkodzonych pojazdów ani informacji o poszkodowanych. Nadzór sprawy prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim, a za komunikację z mediami odpowiada Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która przekazuje ustalenia przez PAP.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie