- Gdzie się człowiek nie ruszy, tam woda - mówi portalowi o2.pl mieszkanka Gdyni. Podzieliła się z nami nagraniami z centrum miasta, na których widać efekty roztopów. W niektórych miejscach studzienki nie nadążają.
Gdynia płynie - podkreśla autorka nagrań znad Bałtyku. W niektórych miejscach wody jest naprawdę sporo, co utrudnia m.in. przemieszczanie się po chodnikach.
Mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Zima przyniosła spore opady śniegu, co sprawia, że teraz musi minąć trochę czasu, by znów zrobiło się sucho.
Źródło artykułu: o2pl