Urna w kształcie klepsydry? Najczarniejszy z humorów zaprasza
Wyobraź sobie, że przychodzisz do zakładu pogrzebowego… a wychodzisz z dylematem większym niż wybór sukni ślubnej. Do drzwi puka kobieta z urną, a właściwie jeszcze bez, bo dopiero chce ją wybrać dla swojego ojca. Trafia jednak na pracownika, który traktuje swoją pracę zdecydowanie zbyt kreatywnie.
Zamiast klasycznych, eleganckich urn zaczyna prezentację kolekcji, której nikt przy zdrowych zmysłach się nie spodziewał. Urna-jojo, klepsydra z prochów odliczająca czas do ugotowania jajka czy może trofeum sportowe?
Każda kolejna propozycja jest coraz bardziej absurdalna, granica dobrego smaku znika szybciej niż kawa w poniedziałkowy poranek, a bohaterka zaczyna się zastanawiać, czy to jeszcze rozmowa o pożegnaniu, czy już najbardziej niepokojący pitch sprzedażowy w historii.
To kabaret, który bezczelnie igra z tematem tabu, balansując na granicy śmiechu i lekkiego "czy ja powinnam się z tego śmiać?". Jeśli lubisz czarny humor, który zaskakuje, szokuje i rozbraja jednocześnie nie możesz tego przegapić.
Inne kabaretowe hity znajdziecie w Telewizji WP.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.