Z konta parafii w Legnickim Polu zniknęło 1,2 mln zł. "Proboszcz kupił za to bitcoiny"

W ubiegłym roku z konta parafii w Legnickim Polu zniknęło 1,2 mln zł. Zarzut przywłaszczenia pieniędzy "stanowiących mienie wielkiej wartości" usłyszał proboszcz. Wierni stanęli w obronie duchownego. - W Polsce - dopóki człowiek nie zostanie skazany - jest domniemanie niewinności - mówił jedne z parafianin.

xZ konta parafii w Legnickim Polu zniknęło 1,2 mln zł. "Proboszcz kupił za to bitcoiny"
Źródło zdjęć: © bazylika.legnickiepole.pl

W sierpniu biegłego roku wieloletni proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Jadwigi Śląskiej ks. Włodzimierz Gucwa został zawieszony przez biskupa legnickiego Andrzeja Siemieniewskiego.

Stalo się to po tym, gdy okazało się, że z parafialnego konta zniknęły pieniądze z dotacji rządowej i lokalnego samorządu przeznaczone na renowację Bazyliki Mniejszej Podwyższenia Krzyża Świętego i Świętej Jadwigi Śląskiej.

Dotacja była przeznaczona również na remont należącego do tej samej parafii kościoła w pobliskim Gniewomierzu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Honorata Skarbek o służbie zdrowia: "Nie zostałam potraktowana w taki sposób, w jaki bym wymagała"

Dwa doniesienia

Jak informuje rzeczniczka legnickiej Prokuratury Okręgowej Lidia Tkaczyszyn, cytowana przez "Gazetę Wyborczą", "w tej sprawie do prokuratury w Legnicy wpłynęły dwa doniesienia".

Jedno złożyła kuria, drugie sam proboszcz. Doniesienie kurii dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę parafii w Legnickim Polu. Zawiadomienie proboszcza dotyczy oszustw dokonanych zarówno na jego szkodę, jak i na szkodę parafii przez wyprowadzenie z rachunków bankowych - prywatnego i z rachunku parafii - określonych kwot pieniędzy - przekazała.

Proboszcz miał też zgłosić "nieuprawnione wejścia nieznanej osoby w posiadanie danych, które pozwalały na dostęp do kont".

Z konta parafii w Legnickim Polu zniknęło 1,2 mln zł. "Proboszcz kupił za to bitcoiny"

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" w czerwcu br. do sądu w Legnicy trafił akt oskarżenia proboszcza Włodzimierza G.

Duchowny usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonych mu pieniędzy "stanowiących mienie wielkiej wartości" i niegospodarności. Zdaniem prokuratury ksiądz przesłał pieniądze zagranicznej firmie z przeznaczeniem na zakup bitcoinów.

Z przekazanych informacji wynika również, że proboszcz nie przyznał się do winy. Mało tego odmówił składania wyjaśnień. Podkreślmy, że w przypadku, gdy sąd uzna go za winnego, grozi mu do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Zdanie mieszkańców Legnickiego Pola o zawieszonym proboszczu

Po zawieszeniu księdza przez biskupa, jeden z dziennikarzy "Gazety Wyborczej" postanowił porozmawiać z mieszkańcami Legnickiego Pola. Jednak ci skorzy do dyskusji nie byli. Na pytania o proboszcza część z nich odpowiadała, że jest niewierząca albo niepraktykująca.

Część - że jeździ do kościoła w innej parafii. Starsza, elegancko ubrana kobieta potwierdziła nam, że jest jedną z parafianek, ale po pytaniach o księdza i pieniądze zaczęła szybko odchodzić, krzycząc: - Nic nie wiem, nie będę nic mówić - pisze gazeta.

Ci, którzy postanowili zabrać głos w sprawie o proboszczu mówili tylko i wyłącznie dobrze. - Skoro księdzu nic jeszcze nie udowodnili, to powinien zostać. Dużo zrobił dla parafii. Nic mu nie mogę zarzucić, to jest dobry proboszcz. W Polsce - dopóki człowiek nie zostanie skazany - jest domniemanie niewinności - powiedziała jedna z osób dziennikowi.

Podkreślono także, że duchowny od gminy dostał honorowy tytuł i medal "Zasłużony dla Gminy Legnickie Pole". Dodajmy, że ta nagroda przyznawana jest "jako dowód uznania szczególnych zasług dla gminy za działalność gospodarczą, prozdrowotną, społeczną, kulturalną, sportową, turystyczną, promocyjną, a także pro publico bono".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrane dla Ciebie
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Najdłuższy dziki wąż odkryty w Indonezji. Guinness potwierdził rekord
Najdłuższy dziki wąż odkryty w Indonezji. Guinness potwierdził rekord
Już się pojawiły. "Przyroda nieco zaskoczyła"
Już się pojawiły. "Przyroda nieco zaskoczyła"
Szokujące sceny w trakcie lotu. Nagranie obiegło sieć
Szokujące sceny w trakcie lotu. Nagranie obiegło sieć
Zebrało się na amory. Miłosne sceny w lesie. Nagranie z ukrycia
Zebrało się na amory. Miłosne sceny w lesie. Nagranie z ukrycia